J
justinee534
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
problem jest dość skomplikowany. Mam nadzieję że ktoś z Was pomoże mi go rozwiązać, lub chociaż udzieli jakichś wskazówek.
Dwie osoby są właścicielami samochodu. Osoba od której go kupili zgłosiła zaraz po sprzedaży tenże fakt do Wydziału Komunikacji, oraz do ubezpieczalni. Współwłaściciele sprzedali ww. samochód nie rejestrując go w urzędzie, chwilę po jego kupnie.
W tym wypadku wnioskuję, że nie ominie tych osób opłacenie podatku, ponieważ nie minęło pół roku od sprzedaży.
W związku z tym osoba która nabyła samochód nie może go zarejestrować, ponieważ poprzedni właściciele nie zarejestrowali pojazdu na siebie. Od tego momentu minęło już sporo czasu.
Co w takim wypadku grozi za nie zarejestrowanie pojazdu w czasie?
Jak rozwiązać ten problem. Czy mądrym posunięciem byłoby aby współwłaściciele zarejestrowali auto w tym momencie na siebie?
Proszę mnie nie oceniać, ponieważ sprawa nie dotyczy mnie, a mojej znajomej (współwłaścicielki) która jest kompletnie jest zielona w tych sprawach. A nie wiedziała, że sprawa tak wygląda. Teraz jest przerażona, że to na nią spadną wszelkie kary.
Proszę o pomoc.
problem jest dość skomplikowany. Mam nadzieję że ktoś z Was pomoże mi go rozwiązać, lub chociaż udzieli jakichś wskazówek.
Dwie osoby są właścicielami samochodu. Osoba od której go kupili zgłosiła zaraz po sprzedaży tenże fakt do Wydziału Komunikacji, oraz do ubezpieczalni. Współwłaściciele sprzedali ww. samochód nie rejestrując go w urzędzie, chwilę po jego kupnie.
W tym wypadku wnioskuję, że nie ominie tych osób opłacenie podatku, ponieważ nie minęło pół roku od sprzedaży.
W związku z tym osoba która nabyła samochód nie może go zarejestrować, ponieważ poprzedni właściciele nie zarejestrowali pojazdu na siebie. Od tego momentu minęło już sporo czasu.
Co w takim wypadku grozi za nie zarejestrowanie pojazdu w czasie?
Jak rozwiązać ten problem. Czy mądrym posunięciem byłoby aby współwłaściciele zarejestrowali auto w tym momencie na siebie?
Proszę mnie nie oceniać, ponieważ sprawa nie dotyczy mnie, a mojej znajomej (współwłaścicielki) która jest kompletnie jest zielona w tych sprawach. A nie wiedziała, że sprawa tak wygląda. Teraz jest przerażona, że to na nią spadną wszelkie kary.
Proszę o pomoc.