M
mikolaj80#
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2023
- Odpowiedzi
- 8
Witam, taka nietypowa moja sprawa. Z żoną nie układa nam się w związku. Ciągle kłótnie przy dzieciach, obrażanie mnie, upokarzanie, wieczna kontrola, ograniczanie kontaktów z rodziną i znajomymi, grzebanie w przeszłości moich członków rodziny, skłócona prawie z całą naszą rodzina itp.itd. Chodziliśmy na terapię do kilku psychologów jednak terapia nie pomagała. U żony jeden z psychologów zasugerował że to może być zaburzenie narcystyczne, no ale na to potrzebna jest diagnoza na co żona się nie zgadza. Żeby nie było że tylko żonę potrzeba zdiagnozować to i ja wyrazilem zgodę na moją diagnozę.
Ale do brzegu. Po którejś z kłótni z żoną w obecności jej rodziców i naszych dzieci nie mogłem już tego znieść psychicznie, nie chciałem też żeby dzieci tego słuchały wsiadłem w samochód i pojechałem do rodziców. Powiedziałem że wrócę jutro jak się uspokoi. A rodzicom w tym czasie coś pomogę bo mieszkają sami i są już starsi.
Niestety na drugi dzień po powrocie do żony i dzieci zastałem ich dom zamknięty, słyszałem głos dzieci z domu że tatuś przyjechał, słyszałem głos teściów że to nie hotel. Nie wpuścili mnie. Żona kazała pozabierać moje rzeczy i wyprowadzić się bo wg niej to było porzucenie dzieci. Zabrali mi klucze od domu. Sytuacja obecnie jest taka że już 4 mies. mieszkam u rodziców, dzieci odwiedzam pod nadzorem żony i wtedy kiedy mi pozwoli.
Nastepna sprawa jest taka że wyjeżdżając do rodziców owego feralnego dnia nie sądziłem że sprawa wezmie taki obrót i nie wpuszcza mnie do domu po powrocie. W domu zostawiłem wszystkie moje rzeczy w tym też pieniądze ( gotówa wypłacona z mojego konta) pochodzące z darowizny rodziców z przeznaczeniem na budowe naszego domu. Te pieniądze były na zapłatę majstrom. Niestety tych pieniędzy żona już mi nie oddała. Wpierw powiedziała że są wspólne a potem zaparła sie że nie było żadnych pieniędzy. Sądzę że już ich nie odzyskam. Sprawa z moim związkiem wygląda nieciekawie, mimo moich starań o naprawę relacji nic się nie zmienia na lepsze. Dobrowolnie płacę żonie przelewem alimenty na dzieci . Żona karze mnie na wszelkie możliwe sposoby. Chodzę sam ze sobą na terapię żeby się z tym uporać. Niedługo wystąpię o uregulowanie widzeń z dziećmi bo takie odwiedziny jakie obecne są nie budują więzi.
Pytanie moje : odnośnie moich relacji z żoną to prawdobnie rozstrzygnie już sąd na sprawie rozwodowej. A jaka mam szansę na odzyskanie moich pieniędzy? Darowizna była tylko na mnie.
Ale do brzegu. Po którejś z kłótni z żoną w obecności jej rodziców i naszych dzieci nie mogłem już tego znieść psychicznie, nie chciałem też żeby dzieci tego słuchały wsiadłem w samochód i pojechałem do rodziców. Powiedziałem że wrócę jutro jak się uspokoi. A rodzicom w tym czasie coś pomogę bo mieszkają sami i są już starsi.
Niestety na drugi dzień po powrocie do żony i dzieci zastałem ich dom zamknięty, słyszałem głos dzieci z domu że tatuś przyjechał, słyszałem głos teściów że to nie hotel. Nie wpuścili mnie. Żona kazała pozabierać moje rzeczy i wyprowadzić się bo wg niej to było porzucenie dzieci. Zabrali mi klucze od domu. Sytuacja obecnie jest taka że już 4 mies. mieszkam u rodziców, dzieci odwiedzam pod nadzorem żony i wtedy kiedy mi pozwoli.
Nastepna sprawa jest taka że wyjeżdżając do rodziców owego feralnego dnia nie sądziłem że sprawa wezmie taki obrót i nie wpuszcza mnie do domu po powrocie. W domu zostawiłem wszystkie moje rzeczy w tym też pieniądze ( gotówa wypłacona z mojego konta) pochodzące z darowizny rodziców z przeznaczeniem na budowe naszego domu. Te pieniądze były na zapłatę majstrom. Niestety tych pieniędzy żona już mi nie oddała. Wpierw powiedziała że są wspólne a potem zaparła sie że nie było żadnych pieniędzy. Sądzę że już ich nie odzyskam. Sprawa z moim związkiem wygląda nieciekawie, mimo moich starań o naprawę relacji nic się nie zmienia na lepsze. Dobrowolnie płacę żonie przelewem alimenty na dzieci . Żona karze mnie na wszelkie możliwe sposoby. Chodzę sam ze sobą na terapię żeby się z tym uporać. Niedługo wystąpię o uregulowanie widzeń z dziećmi bo takie odwiedziny jakie obecne są nie budują więzi.
Pytanie moje : odnośnie moich relacji z żoną to prawdobnie rozstrzygnie już sąd na sprawie rozwodowej. A jaka mam szansę na odzyskanie moich pieniędzy? Darowizna była tylko na mnie.