A
Asia-2711
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2022
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry. Tydzień temu doszło do potrącenia mojego psa. Oczywiście wiem, ze wina jest po mojej stronie. Pan, ktory jechał busem ma pęknięty zderzak. Oczywiscie jako opiekun psa chcę pokryc koszty naprawy. Nie było policji ponieważ stan psa był bardzo ciężki i trzeba było szybko pojechac do weterynarza. Zostawiłam tylko swoj nr tel. Po tygodniu Pan dzwoni i chcę jak dla mnie zawyżoną kwotę za naprawę. Dodam, ze Pan jechał z przekroczeniem prędkosci. Na osiedlu było 40, a Pan nie wiedząc o tym przyznał się, ze jechał 60. Świadek, ktory to widział twierdzi, ze na liczniku było raczej 80. Do tego mam opinię weterynarza, ze pies ma grube i mocne kości. I, zeby złamać kość udową to musiało być uderzenie z dużą siłą. Inny świadek widział uszkodzenie i również twierdzi, ze kwota jest nieadekwatna. Do tego sprawca przyznał się, ze zderzak był juz raz klejony. Czy moge cos zrobic, zeby nie zostać oszukaną w tym przypadku? Ja chcę odpowiedziec za szkodę wyrządzoną przez mojego psa, ale oszustwa nie mogę przełknąć.