E
ewuchaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Dostawałam wysokie rachunki za prad i po roku postanowiłam zgłosić do enei wadę licznika. Przyszli, wymienili.. oczywiście ekspertyza nie wykazała żadnych wad ale ja zaczęłam dostawać normalne rachunki po 130 zł za dwa miesiące. Niestety po pół roku Bez mojej wiedzy znowu wymienili mi licznik. Nie było mnie wtedy w mieszkaniu (licznik na klatce schodowej). Nic nie dostałam do podpisania, nawet nie było żadnego pisma które by wyjaśniło czemu wymienili praktycznie nowy licznik. Dzwoniąc na infolinię zostałam poinformowana ze skoro wymienili mieli powód i nie muszą mnie o tym informować. Niestety niedługo później otrzymałam rachunek w wysokości 430 zł za prad również okres dwóch miesięcy. Dzwoniąc ponownie na infolinię pani wykrzyczala mi wręcz ze ona z nami nie mieszka i nie wie co robimy z prądem. A licznik był wymieniony bo wykryli usterkę. Zglosilismy reklamacje ze albo pan źle spisał licznik albo skoro był zepsuty to jego wykaz musi być błędny ale dostałam odpowiedz ze im się wszystko zgadza i musimy zapłacić. Z 130 zł na 430 w ciągu dwóch miesięcy? Jak udowodnić im ze ktoś popełnił błąd? Do kogo się zgłosić? Czy w ogóle mamy szansę z nimi wygrać? Boję się że jak teraz zapłacimy i odpuścimy walkę z nimi to niedługo dostane rachunek 1000 zł albo i więcej. Mieszkamy we dwoje. Wszytko energooszczędne. Proszę o pomoc.
Dostawałam wysokie rachunki za prad i po roku postanowiłam zgłosić do enei wadę licznika. Przyszli, wymienili.. oczywiście ekspertyza nie wykazała żadnych wad ale ja zaczęłam dostawać normalne rachunki po 130 zł za dwa miesiące. Niestety po pół roku Bez mojej wiedzy znowu wymienili mi licznik. Nie było mnie wtedy w mieszkaniu (licznik na klatce schodowej). Nic nie dostałam do podpisania, nawet nie było żadnego pisma które by wyjaśniło czemu wymienili praktycznie nowy licznik. Dzwoniąc na infolinię zostałam poinformowana ze skoro wymienili mieli powód i nie muszą mnie o tym informować. Niestety niedługo później otrzymałam rachunek w wysokości 430 zł za prad również okres dwóch miesięcy. Dzwoniąc ponownie na infolinię pani wykrzyczala mi wręcz ze ona z nami nie mieszka i nie wie co robimy z prądem. A licznik był wymieniony bo wykryli usterkę. Zglosilismy reklamacje ze albo pan źle spisał licznik albo skoro był zepsuty to jego wykaz musi być błędny ale dostałam odpowiedz ze im się wszystko zgadza i musimy zapłacić. Z 130 zł na 430 w ciągu dwóch miesięcy? Jak udowodnić im ze ktoś popełnił błąd? Do kogo się zgłosić? Czy w ogóle mamy szansę z nimi wygrać? Boję się że jak teraz zapłacimy i odpuścimy walkę z nimi to niedługo dostane rachunek 1000 zł albo i więcej. Mieszkamy we dwoje. Wszytko energooszczędne. Proszę o pomoc.