T
turkusowy_smok
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich!
Oto mój problem: rozbiłem ekran w kupionym w USA telefonie i oddałem go do serwisu, który zobowiązał się wymienić ekran za ok. 200 zł. Operacja trwała dłużej niż obiecywano, ale koniec końców odebrałem "naprawiony" telefon 29.10.2014 i zapłaciłem za naprawę. Dostałem na tę naprawę gwarancję na 3 miesiące.
Niestety, okazało się, że nie działa czujnik zbliżeniowy (co skutkowało tym, że np. nie dało się przełączyć rozmowy na głośnik), a na ekranie pojawiły się przebarwienia. 12.11.2014 serwis przyjął reklamację, zapisując powyższe objawy w opisie reklamacji. Na odwrocie druku reklamacyjnego znajdował się regulamin firmy, w którym zapisano, że "czas reklamacji wynosi 14 dni roboczych od daty dostarczenia sprzętu do serwisu; w wyjątkowych sytuacjach po wcześniejszym uzgodnieniu z klientem termin naprawy może zostać wydłużony".
Od tego czasu telefon nie został naprawiony; po miesiącu zadzwoniłem i dostałem (ustne, telefoniczne) zapewnienie, że do końca tygodnia będzie, potem, że w przyszłym tygodniu – i sprawa powtarzała się wielokrotnie (nigdy nikt z serwisu nie zadzwonił – zawsze dzwoniłem ja). Dwa tygodnie przed świętami telefon miał być na święta, potem już po świętach – i serwis zwodzi mnie tak już od 2 miesięcy. Używanie starej Nokii ma swoje zalety (tydzień na baterii
, ale tracę już cierpliwość, bo telefon jest mi potrzebny do pracy.
Co robić? Jakie mam prawa? Czy mogę wyegzekwować coś jeszcze oprócz żądania zwrotu telefonu i kosztów tej pierwotnej naprawy?
Dziękuję za pomoc,
Smok
Oto mój problem: rozbiłem ekran w kupionym w USA telefonie i oddałem go do serwisu, który zobowiązał się wymienić ekran za ok. 200 zł. Operacja trwała dłużej niż obiecywano, ale koniec końców odebrałem "naprawiony" telefon 29.10.2014 i zapłaciłem za naprawę. Dostałem na tę naprawę gwarancję na 3 miesiące.
Niestety, okazało się, że nie działa czujnik zbliżeniowy (co skutkowało tym, że np. nie dało się przełączyć rozmowy na głośnik), a na ekranie pojawiły się przebarwienia. 12.11.2014 serwis przyjął reklamację, zapisując powyższe objawy w opisie reklamacji. Na odwrocie druku reklamacyjnego znajdował się regulamin firmy, w którym zapisano, że "czas reklamacji wynosi 14 dni roboczych od daty dostarczenia sprzętu do serwisu; w wyjątkowych sytuacjach po wcześniejszym uzgodnieniu z klientem termin naprawy może zostać wydłużony".
Od tego czasu telefon nie został naprawiony; po miesiącu zadzwoniłem i dostałem (ustne, telefoniczne) zapewnienie, że do końca tygodnia będzie, potem, że w przyszłym tygodniu – i sprawa powtarzała się wielokrotnie (nigdy nikt z serwisu nie zadzwonił – zawsze dzwoniłem ja). Dwa tygodnie przed świętami telefon miał być na święta, potem już po świętach – i serwis zwodzi mnie tak już od 2 miesięcy. Używanie starej Nokii ma swoje zalety (tydzień na baterii
Co robić? Jakie mam prawa? Czy mogę wyegzekwować coś jeszcze oprócz żądania zwrotu telefonu i kosztów tej pierwotnej naprawy?
Dziękuję za pomoc,
Smok