E
emdoss
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Piszę w imieniu mojego kuzyna, który ma nie lada problem.
Rok temu sprzedał w jednym z punktów komisów telefonów komórkowych, swój telefon, (miał go od matki, która kupiła go na abonament, a więc wiadomo z jakiego źródła był) - sprzedał go w komplecie (kartonik, ładowarka, 'papiery', aparat) za kwotę 60zł - sprzedawca poprosił od niego dowód osobisty, sprawa działa się ok 2 lat temu, mój kuzyn podał swój dowód. (Sprzedawca zapewne dlatego chciał dowód, jakby wyszło, że telefon może być kradziony?)
Niedawno mój kuzyn dostał pismo, że ma się stawić w US. Przyjechał, czekała go tam rozmowa z pracownikiem US oraz funkcjonariuszami policji w cywilu. Pracownik pokazał wyciąg z tej firmy, na którym było napisane, że ów mój kuzyn:
-sprzedał 25 telefonów do tego komisu, na łączną kwotę prawie 10 000 zł! (9660zł z groszami)
- co lepsze, podobno sprzedał je w jeden dzień (skąd 18-19 latek miałby tyle telefonów? jaki komis kupiłby od MAŁOLATA tyle telefonów? Skąd komis miałby w kasie 10 000 zł, i dałby ot tak te pieniądze?)
- kuzyn został wezwany, bo nie zapłacił podatku od wzbogacenia się.. tyle, że sprzedał on nie 25, a jeden telefon, i nie na kwotę 10 000zł (dziesięć tysięcy zł.) , a 60 zł (sześćdziesiąt zł).
Wygląda na to, że pracownik tego komisu posłużył się danymi mojego kuzyna.
Co możemy począć w tej sprawie? Kuzyn już nie ma papieru, że sprzedał tamten jeden telefon prawie dwa lata temu.
W US. został spisany protokół, który trafi do prokuratury wojewódzkiej, gdzie później będzie musiał się stawić mój kuzyn, następnie pewnie jakaś sprawa sądowa.
Jak możemy dojść swoich praw? Jak udowodnić, ze kuzyn nie sprzedał aż tylu telefonów?
Będę wdzięczny za każdą pomocną odpowiedź
pozdrawiam
emdoss
Piszę w imieniu mojego kuzyna, który ma nie lada problem.
Rok temu sprzedał w jednym z punktów komisów telefonów komórkowych, swój telefon, (miał go od matki, która kupiła go na abonament, a więc wiadomo z jakiego źródła był) - sprzedał go w komplecie (kartonik, ładowarka, 'papiery', aparat) za kwotę 60zł - sprzedawca poprosił od niego dowód osobisty, sprawa działa się ok 2 lat temu, mój kuzyn podał swój dowód. (Sprzedawca zapewne dlatego chciał dowód, jakby wyszło, że telefon może być kradziony?)
Niedawno mój kuzyn dostał pismo, że ma się stawić w US. Przyjechał, czekała go tam rozmowa z pracownikiem US oraz funkcjonariuszami policji w cywilu. Pracownik pokazał wyciąg z tej firmy, na którym było napisane, że ów mój kuzyn:
-sprzedał 25 telefonów do tego komisu, na łączną kwotę prawie 10 000 zł! (9660zł z groszami)
- co lepsze, podobno sprzedał je w jeden dzień (skąd 18-19 latek miałby tyle telefonów? jaki komis kupiłby od MAŁOLATA tyle telefonów? Skąd komis miałby w kasie 10 000 zł, i dałby ot tak te pieniądze?)
- kuzyn został wezwany, bo nie zapłacił podatku od wzbogacenia się.. tyle, że sprzedał on nie 25, a jeden telefon, i nie na kwotę 10 000zł (dziesięć tysięcy zł.) , a 60 zł (sześćdziesiąt zł).
Wygląda na to, że pracownik tego komisu posłużył się danymi mojego kuzyna.
Co możemy począć w tej sprawie? Kuzyn już nie ma papieru, że sprzedał tamten jeden telefon prawie dwa lata temu.
W US. został spisany protokół, który trafi do prokuratury wojewódzkiej, gdzie później będzie musiał się stawić mój kuzyn, następnie pewnie jakaś sprawa sądowa.
Jak możemy dojść swoich praw? Jak udowodnić, ze kuzyn nie sprzedał aż tylu telefonów?
Będę wdzięczny za każdą pomocną odpowiedź
pozdrawiam
emdoss