Zderzenie z dzikiem - odszkodowanie od zarządcy drogi

  • Autor wątku Autor wątku Artur_G
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Artur_G

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
55
Witam serdecznie,

Miałem dzisiaj niemiłą sytuację - jechałem samochodem i nagle pod koła wyskoczył mi mały dzik. Nie miałem szans go zobaczyć; usłyszałem tylko mocne walnięcie.
Mi na szczęście nic się nie stało, ale przód samochodu ucierpiał (zderzak rozwalony i plastik pod zderzakiem cały połamany :( ).
Oczywiście wezwałem na miejsce zdarzenia policję i mam od nich numer sprawy.
Ponieważ przy drodze nie było znaku ostrzegającego przed dziką zwierzyną - z tego co wyczytałem należy mi się odszkodowanie od zarządcy drogi za straty spowodowane przez dzika.

Pytanie teraz jaka jest procedura? Jak podziałać aby takie odszkodowanie uzyskać? Czy najpierw muszę naprawić samochód z własnej kieszeni i dopiero wysłać im kosztorys?
Czy może odwrotnie - najpierw kontakt z zarządcą drogi i zgłoszenie mu roszczenia? Jak dobrze rozegrać sprawę, abym nie został na lodzie i nie wpędził się niepotrzebnie w koszta?

Z góry dziękuję!
 
Fakt, że nie było znaku ostrzegawczego nie oznacza automatycznie odpowiedzialności zarządcy drogi. Jeśli w miejscu zdarzenia nie było szlaku migracyjnego zwierząt, to nie było obowiązku ustawienia takiego znaku. Chcąc uzyskać odszkodowanie musi Pan udowodnić, że w tym miejscu zwierzęta przechodziły przez drogę, że dochodziło do podobnych zdarzeń - zalecam kontakt z policją, nadleśnictwem i kołem łowieckim, aby to ustalić.
 
Powrót
Góra