R
rademenez
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam, postaram się opisać wszystko przejrzyście, punkt po punkcie i chronologicznie aby łatwiej było to zrozumieć i uprzedzić ewentualne pytania znawców prawa 
dla ułatwienia firmę zamawiającą zdjęcia nazwę "zleceniodawcą" a siebie "fotografem" lub "wykonawcą"
1. Jestem fotografem i wykonałem trwającą 8 dni sesję zdjęciową dla sporej Firmy.
2. Umowa została zawarta słownie i określała co ma zostać sfotografowane oraz ile będzie wynosiło wynagrodzenie za taką usługę. Nie określała co zleceniodawca zrobi z fotografiami ani jak ma wyglądać retusz zdjęć. Zleceniodawca również nie otrzymał żadnej umowy licencyjnej od fotografa (czyli mnie).
3. Zleceniodawca wybrał finalnie 100 zdjęć spośród ok 1000 i poprosił o ch zretuszowanie.
4. Termin realizacji zdjęć (fotografowania + retuszu), uzgodniony na początku współpracy, został przekroczony przez wykonawcę ze względu na opieszałość zleceniodawcy przy wyborze fotografii do retuszu.
5. Po zakończeniu retuszu zdjęcia w formie elektronicznej zostały przekazane wraz z fakturą do zleceniodawcy, po czym zleceniodawca nie raczył ani zapłacić ani odezwać się w żaden sposób przez ponad miesiąc, co później tłumaczył złym stanem zdrowia.
6. Po upływie miesiąca zleceniodawca przedstawił nową listę wybranych zdjęć wraz z uwagami do ich retuszowania (pomijając fakt iż początkowa umowa tego nie uwzględniała oraz iż fotograf wykonał już prace retuszowe na zdjęciach znajdujących się na pierwszej liście).
7. Fotograf wykonał prace retuszowe na zdjęciach znajdujących się na nowej liście wraz z uwzględnieniem nowych wskazówek (bez dodatkowych opłat) i ponownie przekazał zdjęcia w formie elektronicznej do zleceniodawcy, prosząc o uregulowanie należności za sesję. Wraz z przekazanie zdjęć fotograf zaznaczył iż w kilku przypadkach sugestie zleceniodawcy co do retuszu były niemożliwe do wykonania i wykonanie nie zostały.
8. Po wykonaniu retuszu fotograf zamieścił na swojej stronie internetowej 4 fotografie z sesji. Fotografie były zamieszczone jako próbka jego możliwości, nie możliwe było ich zapisanie na komputerze lub zakupienie u fotografa.
9. Ok. 2 tygodnie po otrzymaniu zdjęć zleceniodawca przekazał 50% płatności za dostarczoną fakturę wpisując w tytule przelewu sygnaturę faktury.
10. Do tej pory zleceniodawca nie zapłacił brakujących 50% należności za fakturę, natomiast używa zdjęć drukując je na folderach reklamowych, które rozdaje swoim klientom. Nie czerpie w ten sposób bezpośrednich korzyści materialnych lecz pośrednio czerpie zyskując reklamę.
11. Zleceniodawca nie zaznaczył w żadnym miejscu w ww. albumie kto jest autorem zdjęć a z tego co sprawdziłem taki obowiązek jest według ustawy o prawach autorskich i jest to naruszenia autorskich praw majątkowych.
12. Zleceniodawca uzyskał zgodę na wykorzystywanie wizerunku zawartego na zdjęciach z sesji od wszystkich modelek, Fotograf zaś takiego zezwolenia nie uzyskał.
13. Fotograf bez zezwolenia modelek, lecz będąc jeszcze właścicielem zdjęć zamieścił 4 zdjęcia na swojej stronie internetowej i niedługo później je usunął, lecz zleceniodawca posiada wydruki zrzutów ekranowych ze strony i domaga się odszkodowania za wyrządzone krzywdy w wysokości 1.000zł dla każdej z modelek. Obydwie modelki oświadczyły iż nie czują się pokrzywdzone przez fotografa, zważywszy na fakt iż to on jest autorem zdjęć, zostały szybko usunięte i w czasie jak je zamieszczał zleceniodawca nie zapłacił za nie całości należności.
uffff..... troche długie to było
moje pytania to:
1. czy fotograf może domagać się odszkodowania za wydrukowanie albumów nie podpisując autora zdjęć.
2. czy zleceniodawca może domagać się zadość uczynienia w przypadku nie zapłacenia całej kwoty za zdjęcia, gdy autor zdjęć zamieścił je na swojej stronie w portfolio.
proszę o pomoc gdyż zleceniodawca szykuje się do pozwu.
Dziękuję ślicznie za pomoc.
dla ułatwienia firmę zamawiającą zdjęcia nazwę "zleceniodawcą" a siebie "fotografem" lub "wykonawcą"
1. Jestem fotografem i wykonałem trwającą 8 dni sesję zdjęciową dla sporej Firmy.
2. Umowa została zawarta słownie i określała co ma zostać sfotografowane oraz ile będzie wynosiło wynagrodzenie za taką usługę. Nie określała co zleceniodawca zrobi z fotografiami ani jak ma wyglądać retusz zdjęć. Zleceniodawca również nie otrzymał żadnej umowy licencyjnej od fotografa (czyli mnie).
3. Zleceniodawca wybrał finalnie 100 zdjęć spośród ok 1000 i poprosił o ch zretuszowanie.
4. Termin realizacji zdjęć (fotografowania + retuszu), uzgodniony na początku współpracy, został przekroczony przez wykonawcę ze względu na opieszałość zleceniodawcy przy wyborze fotografii do retuszu.
5. Po zakończeniu retuszu zdjęcia w formie elektronicznej zostały przekazane wraz z fakturą do zleceniodawcy, po czym zleceniodawca nie raczył ani zapłacić ani odezwać się w żaden sposób przez ponad miesiąc, co później tłumaczył złym stanem zdrowia.
6. Po upływie miesiąca zleceniodawca przedstawił nową listę wybranych zdjęć wraz z uwagami do ich retuszowania (pomijając fakt iż początkowa umowa tego nie uwzględniała oraz iż fotograf wykonał już prace retuszowe na zdjęciach znajdujących się na pierwszej liście).
7. Fotograf wykonał prace retuszowe na zdjęciach znajdujących się na nowej liście wraz z uwzględnieniem nowych wskazówek (bez dodatkowych opłat) i ponownie przekazał zdjęcia w formie elektronicznej do zleceniodawcy, prosząc o uregulowanie należności za sesję. Wraz z przekazanie zdjęć fotograf zaznaczył iż w kilku przypadkach sugestie zleceniodawcy co do retuszu były niemożliwe do wykonania i wykonanie nie zostały.
8. Po wykonaniu retuszu fotograf zamieścił na swojej stronie internetowej 4 fotografie z sesji. Fotografie były zamieszczone jako próbka jego możliwości, nie możliwe było ich zapisanie na komputerze lub zakupienie u fotografa.
9. Ok. 2 tygodnie po otrzymaniu zdjęć zleceniodawca przekazał 50% płatności za dostarczoną fakturę wpisując w tytule przelewu sygnaturę faktury.
10. Do tej pory zleceniodawca nie zapłacił brakujących 50% należności za fakturę, natomiast używa zdjęć drukując je na folderach reklamowych, które rozdaje swoim klientom. Nie czerpie w ten sposób bezpośrednich korzyści materialnych lecz pośrednio czerpie zyskując reklamę.
11. Zleceniodawca nie zaznaczył w żadnym miejscu w ww. albumie kto jest autorem zdjęć a z tego co sprawdziłem taki obowiązek jest według ustawy o prawach autorskich i jest to naruszenia autorskich praw majątkowych.
12. Zleceniodawca uzyskał zgodę na wykorzystywanie wizerunku zawartego na zdjęciach z sesji od wszystkich modelek, Fotograf zaś takiego zezwolenia nie uzyskał.
13. Fotograf bez zezwolenia modelek, lecz będąc jeszcze właścicielem zdjęć zamieścił 4 zdjęcia na swojej stronie internetowej i niedługo później je usunął, lecz zleceniodawca posiada wydruki zrzutów ekranowych ze strony i domaga się odszkodowania za wyrządzone krzywdy w wysokości 1.000zł dla każdej z modelek. Obydwie modelki oświadczyły iż nie czują się pokrzywdzone przez fotografa, zważywszy na fakt iż to on jest autorem zdjęć, zostały szybko usunięte i w czasie jak je zamieszczał zleceniodawca nie zapłacił za nie całości należności.
uffff..... troche długie to było
moje pytania to:
1. czy fotograf może domagać się odszkodowania za wydrukowanie albumów nie podpisując autora zdjęć.
2. czy zleceniodawca może domagać się zadość uczynienia w przypadku nie zapłacenia całej kwoty za zdjęcia, gdy autor zdjęć zamieścił je na swojej stronie w portfolio.
proszę o pomoc gdyż zleceniodawca szykuje się do pozwu.
Dziękuję ślicznie za pomoc.