Zegarmistrz uszkodził zegarek

  • Autor wątku Autor wątku celdx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

celdx

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
3
Witam!
Oddałem zegarek w celu wymiany baterii: przed wymianą wszystko chodziło bardzo dobrze (zegarek sygnalizuje słaby stan baterii poprzez sekundnik: przeskakuje na słabej co 2 sekundy zamiast o jedną). Wymiana nastąpiła na miejscu, na moich oczach. Wyraźnie widziałem że zegarmistrz miał małe problemy, najpierw z odkręceniem dekla, a potem z wymianą: coś tam się siłował. Po złożeniu okazało się, że nie działa stoper. Po prostu się nie uruchamiał. Zostawiłem go na oględziny. Na następny dzień (05.03.2015) zadzwonił do mnie, że niby stoper chodzi itp ale trzeba bardzo mocno wcisnąć przycisk, i że nie wraca na położenie zerowe. Wspomniał, że niby coś było skrzywione, prawdopodobnie na skutek upadku. Zaproponował zamówienie nowej korony (oczywiście na mój koszt) albo zostawienie tego.
Co mam teraz zrobić? Nic mu nie odpowiedziałem przez telefon, powiedziałem że się tam przejdę. Mam tylko taką karteczkę z napisaną marką mojego zegarka, że u nich go zostawiłem.
Czy rzecznik praw konsumenta coś pomoże? Jutro mam zamiar tam zadzwonić.

Z góry dziękuję za pomoc.
 
Jesteś w stanie udowodnić, że w chwili oddania zegarka stoper działał prawidłowo?
 
Czyli wg prawa nic nie mogę w tej sytuacji zrobić? Macie jakieś pomysły co powiedzieć, by skłonić go do naprawy na ich koszt? Nie rozumiem, więc nawet gdyby całkowicie rozwalił mechanizm to i tak nic bym nie mógł zrobić bez np filmiku, że przed oddaniem zegarek działa?
 
Z zegarmistrzem podobnie jak z mechanikiem możesz się sądzić. Jednak (o ile nie był to super wypasiony zegarek) raczej nie warto. Jedyna rozsądna rada - zmienić zegarmistrza i zapomnieć o sprawie.
 
Powrót
Góra