Zepsute auto po wizycie u mechanika

  • Autor wątku Autor wątku Jacyków69
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jacyków69

Użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
195
Dzień dobry

Chciałbym opisać tu swój problem z zakładem mechaniki pojazdowej. Otóż sprawa wygląda następująco:
Dnia 01.03.2017 w moim aucie zaczęło coś stukać w lewym kole podczas brania ostrego zakrętu, jako że posiadam wiedzę teoretyczną z dziedziny mechaniki powiązałem ten fakt z zepsutym przegubem bądź lożyskiem w kole. Nie czekając długo następnego dnia tj. 02.03 br. pojawiłem się u mechanika. Usiadł on za kierownicą i przejechał się ze mną w celu ustalenia co jest problemem, ocenił że problemem jest przegub wewnętrzny bądź zewnętrzny. Po powrocie do zakładu auto zostało wstępnie rozebrane celem potwierdzenia diagnozy. Około godziny 15 (zakład pracuje od 9 do 16) otrzymałem telefon że niestety dziś nie uda się tego zrobić bo nie zdążą i nie mają części. Umówiliśmy się po weekendzie, na poniedziałek 06.03 na godzinę 09:00. Podczas weekendu auto stało nieużywane w garażu, nie chciałem ryzykować jazdy z zepsutym przegubem. Pojawiłem się z autem u mechanika w umówionym terminie. Auto zostało u niego, celem naprawy. Około godziny 15:30 tego samego dnia otrzymałem telefon że auto jest gotowe. Przy odbiorze mechanik poinformował mnie że nasmarował przeguby itp elementy i że nie skrzypi ale że pojawił się problem z automatyczną skrzynią biegów polegajacy na przeciąganiu biegów itp. Skrzynia biegów w moim aucie to automat 4 biegowy starszej generacji, natomiast odkąd posiadam auto (ponad 1,5roku) nie było nigdy wcześniej z nią problemów i była ona eksploatowana jak należy, nie "katowana", nie jeżdzona po wariacku. Akurat o skrzynie automatyczne dbam bo to mój piąty samochód z tego typu skrzynią. Wracając do tematu, auto odebrałem na biegu, płacąc 100zł za usługę jednak nie otrzymując za nią rachunku, fakt może mój błąd aczkolwiek mechanik również nie wystawił rachunku. Po wyjeździe od niego przejechałem autem około 3-4km, zauważyłem dziwne działanie skrzyni, przeciąganie biegów, stukanie przy zmianie z D na R oraz na odwrót. Zakład był już zamknięty. Postanowiłem założyć temat na forum marki mojego samochodu. Otrzymałem wskazówki od czego zacząć, sprawdziłem więc poziom oleju w skrzyni biegów, był ponad maksymalną normę. Zauważyłem pod autem małą plamę na wysokości skrzyni biegów, zresztą sama skrzynia była również w oleju. Skonsultowałem mój problem telefonicznie z osobami znającymi markę oraz ten model skrzyni biegów. Po pierwsze nakierowały mnie że winien jest mechanik który przy wyjmowaniu półosi musiał upuscic oleju, oraz uzupełnił stan złym olejem bądź zbyt wysokim poziomem oleju, lub co gorsza nie uzupełnił oleju po wycieku. Przejechał się celem sprawdzenia przegubów autem z "suchą skrzynią", zauważył problem z nią i dolał na biegu oleju do skrzyni nie sprawdzając nawet jego stanu. Do tylko przypuszczenia. Natomiast po moim sprawdzeniu poziomu oleju w skrzyni, kontakcie z osobami kompetentymi, postanowiłem wyjechać autem z garażu. Mój garaż jest na lekkim spadku, autem wjeżdżam przodem, wyjeżdżam tyłem. Po wbiciu biegu R - wsteczny. Auto prawidłowo turla się do tyłu po czym na wzniesieniu skrzynia zaczęła skrzypiec i wydawać dziwne dźwięki. Natychmiast wjechałem autem z powrotem do garażu i zadzwoniłem do mechanika który sam przyznał że uleciało im oleju ze skrzyni, i wszystko zleciało do kuwety po czym po naprawie półosi, uszczelnień skrzyni itp olej został z powrotem wlany do obiegu skrzyni i że umówimy się na termin 08.03 celem obejrzenia co złego dzieje się z autem. Nikt nie uprzedził mnie przy odbiorze odnośnie utraty i dolewki oleju do skrzyni, jak wcześniej pisałem dostałem tylko informacje że jest coś nie tak ze skrzynią biegów. W międzyczasie skosultowałem się z rzeczoznawcą samochodowym który od razu stwierdził winę mechanika, tą wiadomość póki co zatrzymałem dla siebie. Mechanik pojawił się około 11:30, auto musiał zholować około 150m od mojego miejsca zamieszkania do zakładu ponieważ skrzynia nie chciała wycofać auta z garażu. Auto obecnie znajduję się w ich zakładzie. Proszę doradźcie mi jak poprowadzić do końca tą sprawę ponieważ auto zostało przez nich zepsute a naprawa nie będzie należała do tanich (regeneracja skrzyni około 5-7tyś zlotych). Auta nie mam zamiaru od nich odbierać dopóki nie będzie sprawne. Nie chcę się z nikim szarpać, chcę sprawnego auta ale jeśli takiego nie otrzymam sprawę będę musiał skierować do sądu. Jakie są więc moje szanse i jakie kroki od początku począć?

Oczywiście być może zdziałają cuda i naprawią tą skrzynię ale opisuję swoją sytuację wcześniej aby w razie czego zareagować jak najszybciej się da.

Pozdrawiam
 
Rozumiem że nikt nie wie ;)
 
Powrót
Góra