Zerwanie umowy najmu z winy właściciela lokal

  • Autor wątku Autor wątku atylak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

atylak

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
2
Witam, nie do końca wiem czy to dobry wątek na mój problem, ale proszę o odpowiedź.
Mam problem z lokalem biurowym. Wynajmujący (niestety prawnik) wystawił mi fakturę za ogrzewanie. Kwota jest jak dla mnie o wiele za wysoka, biorąc pod uwagę, że ciągle jest tu tak około 18 stopni (źle się pracuje w takiej temperaturze). Dziś rano było 14 (teraz 16), więc byłam u niego o tym porozmawiać. Powiedział że nie obniży kwoty bo kosztuje opał, pracownicy, wyóz popiołu itd. itp. W umowie mam zapis, że kwota za ogrzewanie to "wartość proporcjonalna do wynajmowanej powierzchni i ceny opału", więc jak dla mnie to pan dozorca, który dostał obowiązek palenia nie jest opałem, czy dobrze rozumiem? A dozorowanie mam w cenie wynajmu lokalu...

Problemów z tym wynajmującym jest więcej, więc chciałabym się stąd ewakuować, proszę powiedzcie ile mam marznąć i jak postępować, żeby rozwiązać umowę z winy właściciela lokalu. Dziś zostawiłam u niego po raz pierwszy na piśmie, że ciągle jest zimno, z informacją o dokładnej temperaturze w dniu dzisiejszym. Co mam robić dalej?

W umowie mam zapis, że prąd do komputerów oraz sprzątanie jest za darmo. Dziś wynajmujący mi wypomniał, iż mam też inne maszyny niezwiązane z komputerami. Wiedział o nich od początku, czy i na jakiej podstawie ma mi prawo wystawić fakturę za energię elektryczną? Powiedział że licznik na prąd to sobie mogę założyć na własny koszt... Zrezygnowałam kilka miesięcy temu ze sprzątaczki na rzecz darmowego internetu, ale takie ustalenia były tylko ustne. Nigdy za internet nie wystawił mi fv ani nie wiąże nas żadna umowa dot. internetu, czy i na jakiej podstawie może mi wystawić fv.

Ogólnie, jak się od niego szybko i bezboleśnie uwolnić? Z góry bardzo dziękuję.
 
umowa jest na czas okreśłony czy nieokreśłony??
 
Umowa jest na czas nieokreślony. A sytuacja z temperaturą mimo wczorajszej interwencji jest jeszcze niższa, dziś rano miałam 13 stopni, znów złożyłam pismo o tym jaka jest sytuacja.

Czytałam wczoraj kodeks cywilny, artykuły od 659 do 692 dotyczą najmu. Jeden z nich mówi o tym, że jeśli lokal ma wady ukryte, to można rozwiązać umowę ze skutkiem natychmiastowym. Lokal ten został wynajęty z dniem 01.07.2007, zarządca zapewniał, że zimą jest ciepło (rozmowy a nie pismo). Na chwilę obecną twierdzi, że w innych pomieszczeniach jest ciepło a tylko my narzekamy(oczywiście nie na piśmie). Nasze biuro jest na rogu budynku i oprócz tego, że grzejniki nie są specjalnie gorące to są według mnie za małe jak na narożne pomieszczenie. Czy taką sytuację, kiedy instalacja grzewcza jest prawdopodobnie nieadekwatna do umiejscowienia biura można uznać za wadę ukrytą i rozwiązać tę umowę?

Czy mogę żądać obniżenia czynszu za dni w których lokal nie był zdatny do użytku? Co jeśli zarządca się nie zgodzi?
Pomóżcie bo zamarznę :)
 
Powrót
Góra