G
GrandBB
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 26
Chciałbym się dowiedzieć czy Urząd Pracy od tak może zerwać umowę? Proszę o przeczytanie tego co przydarzyło mi się przez ostatni tydzień.
Dnia 4 sierpień 2010 podpisałem umowę z Urzędem Pracy o przyznaniu jednorazowych środków na podjęcie działalności gospodarczej dla osoby bezrobotnej. Oczekując na przelew pieniążków zadzwoniłem dzisiaj do Urzędu Pracy w związku z zasięgnięciem informacji na temat tego czy mam przejść do banku z papierkiem od nich, który dostałem w dniu podpisania umowy o potwierdzeniu przez pracownika banku, że owe pieniążki są na koncie, lub czy może to być jakiś dokument wystawiony przez BANK. W odpowiedzi dostałem tekst typu:
Sytuacja nie wyjaśniła się... Zacząłem zastanawiać się dlaczego zostałem wyrejestrowany. Znalazłem w domu pisemko, które przyszło mi dnia: 16 lipca 2010 r, że OD DNIA 8 Lipca 2010r jestem osobą bezrobotną. W pisemku jest tak:
Dodam, że Pani Urzędniczka dodała dzisiaj,
Widzicie analogię? W tym momencie po czyjej stronie leży wina? Mojej czy urzędu pracy? Czy Pani Urzędnik miała prawo mi powiedzieć, że JUTRO mogę się zarejestrować od NOWA i składać WSZYSTKIE DOKUMENTY od nowa tj. biznes plan, wniosek, zaświadczenia poręczyciela o dochodach, itd....?
Proszę o pomoc bo jestem w kropce i nie wiem co jutro mam zrobić, czy się zarejestrować i od nowa składać wszystkie papiery i znowu ściągać poręczyciela z Warszawy (mieszkam w lubelskim) czy to jakoś wyjaśnić? Na co mogę się powołać?
Dnia 4 sierpień 2010 podpisałem umowę z Urzędem Pracy o przyznaniu jednorazowych środków na podjęcie działalności gospodarczej dla osoby bezrobotnej. Oczekując na przelew pieniążków zadzwoniłem dzisiaj do Urzędu Pracy w związku z zasięgnięciem informacji na temat tego czy mam przejść do banku z papierkiem od nich, który dostałem w dniu podpisania umowy o potwierdzeniu przez pracownika banku, że owe pieniążki są na koncie, lub czy może to być jakiś dokument wystawiony przez BANK. W odpowiedzi dostałem tekst typu:
Od razu mnie to zaciekawiło zrobiłem oczy jak 5 złotówki i zapytałem:Nie jest Pan osobą bezrobotną, więc umowa zostaje zerwana...
a Pani Urzędniczka, dodam że przez telefon odpowiedziała mi jednogłośnie:Dlaczego?
Nie dość, że Pani Urzędniczka powtórzyła się dwa razy to jeszcze oznajmiła mi, że mam możliwość składnia dokumentów ponownie.Nie jest Pan bezrobotny, więc umowa z naszej strony zostaje zerwana...
Sytuacja nie wyjaśniła się... Zacząłem zastanawiać się dlaczego zostałem wyrejestrowany. Znalazłem w domu pisemko, które przyszło mi dnia: 16 lipca 2010 r, że OD DNIA 8 Lipca 2010r jestem osobą bezrobotną. W pisemku jest tak:
Z dniem składanie wniosku (a także do chwili obecnej) jestem na szkoleniu barmańskim, w którym nie było żadnej mowy o wyrejestrowaniu z Powiatowego Urzędu Pracy. Tego samego dnia, w którym orzeczenie o utracie statusu osoby bezrobotnej zostało wystawione czyli 8 lipiec 2010 (wysłane dnia tak jak powyżej 16 lipca 2010r.), poczta w mieście ostemplowała kopertę z papierkiem, że mój wniosek został zaakceptowany i pozytywnie rozpatrzony.Z przedstawionych dokumentów wynika, że podlega Pan na podstawie odrębnych przepisów obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. Zgodnie z przepisami ww. ustawy w takim przypadku następuje utrata statusu osoby bezrobotnej.
Dodam, że Pani Urzędniczka dodała dzisiaj,
może Pan jutro do nas przyjechać i się zarejestrować jako osoba bezrobotna...
Widzicie analogię? W tym momencie po czyjej stronie leży wina? Mojej czy urzędu pracy? Czy Pani Urzędnik miała prawo mi powiedzieć, że JUTRO mogę się zarejestrować od NOWA i składać WSZYSTKIE DOKUMENTY od nowa tj. biznes plan, wniosek, zaświadczenia poręczyciela o dochodach, itd....?
Proszę o pomoc bo jestem w kropce i nie wiem co jutro mam zrobić, czy się zarejestrować i od nowa składać wszystkie papiery i znowu ściągać poręczyciela z Warszawy (mieszkam w lubelskim) czy to jakoś wyjaśnić? Na co mogę się powołać?