A
Alex3333
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2022
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry. Zaistniała sytuacja, samochód sprzedałem 11.12.2021. Otrzymałem telefon w dniu 25.01.2022. Że wada była ukryta. Pasek rozrządu pękł lub nie zrozumiał dokładnie (w wyniku naprawy silnika jak powiedział gdzieś około 3000 zł). Kiedy kupiłem samochód, duży właściciel miał kartę, że pasek został wymieniony (nie było na niej wcześniejszego ostrzeżenia. Powiedział, że mnie oszukałeś, że dzwonił przez telefon, a samochodu nie było. Odpowiedziałem, że otrzymałem tę kartę przy zakupie samochodu. Wszystkie pytania do poprzedniego właściciela. Zadzwonił i powiedział, że właściciel nie wiedział o karcie. Zadzwoniłem też do niego i odpowiedział mi, że nie pamięta, ale nie wie. Ale było nas 3, mój przyjaciel może potwierdzić, że karta była. Gdy zadzwonił po raz pierwszy, powiedział, że pozwie, ponieważ istnieje zagrożenie dla jego zdrowia. Drugi raz na kartę, jakbym nie wiedział, skąd ją wziąłem i jest fałszywa. Dziś powiedział, że chce zwrócić samochód, bo odkrył ukrytą usterkę i minął niecały miesiąc. To było 25.01. a jak powiedział auto było już 3 tygodnie do naprawy. A kiedy ciągle kupowali, dzwonili i pisali do kogoś. Myślę, że to ich znajomy mechanik, który w przeszłości mógł wszystko załatwić, a poza tym dodać jakieś inne wady, jakby ukryte i z mojej winy. 16.01 Widziałem, że mój samochód był w sprzedaży w OLX za 10500, później za 9500, a w momencie dzwonienia 7500 - i było napisane, że jest wadliwy. Jak go sprzedał, jeśli był w naprawie? Nie jest dla mnie jasne. Zagrożenia dla sądu.
Ostatnia edycja: