M
maciuchuchu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 8
Dzień dobry,
poniżej opis choroby. W okresie czasu 05.2017/06-2018 wynajmowałem mieszkanie na podstawie umowy o wynajem między mną a przedstawicielem właściciela mieszkania (pełnomocnik - Siostra właściciela). W zeszłym tygodniu, 28 kwietnia 2020 dostałem wezwanie do zapłaty z ramienia PZU, z działu windykacji, z terminem zapłaty 7-iu dni od przyjścia listu. W piśmie określono, że 01.07.2019 doszło do zalania mieszkania poniżej mieszkania (w wyniku awarii instalacji w mieszkaniu, które wynajmowałem w latach 2017-2018 ), a oni nabyli prawa do dochodzenia zwrotu od sprawcy.
3 fakty w tym piśmie się nie zgadzają: nie jestem właścicielem, w czasie awarii nie mieszkałem w tym mieszkaniu, przez co nie czuję się również sprawcą.
Zadzwoniłem do PZU i złożyłem telefonicznie reklamację podając informację, że nie jestem właścicielem mieszkania.
Właściciela mieszkania, z którą również się komunikowałem wysłała do PZU pisemne oświadczenie, że jest właścicielką i poprosiła o rozliczenie szkód z jej polisy.
Interesują mnie 3 rzeczy:
1) Czy dział windykacji może zająć mi część rachunku bankowego na poczet rozliczenia sytuacji?
2) Jak zablokować dalsze postępowanie działu windykacji i uzyskać od nich potwierdzenie, że anulują wezwanie do zapłaty?
3) Nie wiem skąd mają mój aktualny adres? Jest to niepokojące, bo nie dawałem swoich namiarów ani spółdzielni ani właścicielce mieszkania. Jak mogę od PZU wyciągnąć informację, skąd mają moje dane adresowe?
Dziękuję za informację
Z poważaniem
poniżej opis choroby. W okresie czasu 05.2017/06-2018 wynajmowałem mieszkanie na podstawie umowy o wynajem między mną a przedstawicielem właściciela mieszkania (pełnomocnik - Siostra właściciela). W zeszłym tygodniu, 28 kwietnia 2020 dostałem wezwanie do zapłaty z ramienia PZU, z działu windykacji, z terminem zapłaty 7-iu dni od przyjścia listu. W piśmie określono, że 01.07.2019 doszło do zalania mieszkania poniżej mieszkania (w wyniku awarii instalacji w mieszkaniu, które wynajmowałem w latach 2017-2018 ), a oni nabyli prawa do dochodzenia zwrotu od sprawcy.
3 fakty w tym piśmie się nie zgadzają: nie jestem właścicielem, w czasie awarii nie mieszkałem w tym mieszkaniu, przez co nie czuję się również sprawcą.
Zadzwoniłem do PZU i złożyłem telefonicznie reklamację podając informację, że nie jestem właścicielem mieszkania.
Właściciela mieszkania, z którą również się komunikowałem wysłała do PZU pisemne oświadczenie, że jest właścicielką i poprosiła o rozliczenie szkód z jej polisy.
Interesują mnie 3 rzeczy:
1) Czy dział windykacji może zająć mi część rachunku bankowego na poczet rozliczenia sytuacji?
2) Jak zablokować dalsze postępowanie działu windykacji i uzyskać od nich potwierdzenie, że anulują wezwanie do zapłaty?
3) Nie wiem skąd mają mój aktualny adres? Jest to niepokojące, bo nie dawałem swoich namiarów ani spółdzielni ani właścicielce mieszkania. Jak mogę od PZU wyciągnąć informację, skąd mają moje dane adresowe?
Dziękuję za informację
Z poważaniem