L
Lilia1987
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2010
- Odpowiedzi
- 10
Witam Państwa
Chciałabym podzielić się pewnymi wątpliwościami co do ZGNu
A mianowicie, obecnie ja i mój chłopak mieszkamy w mojej mamy kawalerce - mieszkanie przyznane 30lat temu - komunalne.
W mieszkaniu zameldowana jest moja mama i ja, od niedawna mieszka ze mną chłopak. Od momentu jak tylko się wprowadził mieliśmy kontrole - straży miejskiej - oraz - dzielnicowego - o to kto przebywa w lokalu , tłumaczyłam ze ja a mój chłopak mnie odwiedza czasem nocuje - normale jak to w związku- Wiec dzielnicowy dał nam mandat za przebywanie bez zameldowania po 20zł minimalną kwote i powiedział ze jak nam go da to juz nie bedzie musiał przychodzic i sprawdzac bo to z zgnu go przysyłają. Tak więc ok, my zapłaciliśmy to i doszłysmy z mama do wniosku ze lepiej zameldować mojego chłopaka -tymczasowo- płacić te 100zł wiecej ale mieć spokój - tyle ze sprawa się komplikuje, To mieszkanie mamy zadłużone na 20.000 - moja mama je wynajmowała i starała się regularnie wpłacać pieniądze aby zadłużenie malało. Podczas odwiedzin dzielnicowego dowiedziałam się ze mamy wyrok eksmisji ale moja mama nawet o tym nie wiedziała - fakt - nie odbierała przesyłek awizowych - poki co musimy napisac do skarbnika o rozłożenie na raty zadłużenia. - mniej więcej opisałam sytuacje jaka jest na daną chwile jednak chodzi mi o to że mój chłopak na swój adres zameldowania dostał z ZGNU pismo ze lokal na ul xxxx nr xx jest zadłużony na kwotę xxx
a poniżej grubą czcionką ze jezeli należność nie zostanie zapłacona w ciągu 7 dni od daty otzrymania wezwania sprawa trafi na droge sądową. Proszę mi powiedzieć czemu rządają od mojego chłopaka zwrotu zadłużenia za nasze mieszkanie jak nawet ja jako osoba zameldowana nigdy czegoś takiego nie dostałam, przecież on jest obca osobą do tego oficjalnie mówiłam ze on nie mieszka ze mną tylko ja i mama mieszkamy w lokalu, jak była kontrola (straz miejska ) nigdy go nie było wiec nie mają dowodów na to ze on tam mieszka a nawet jezeli by przebywał to czemu dostaje takie pismo? czy to jest zgodne z prawem? czy moze oni chca go tylko nastraszyć ze mieszkanie jest zadłużone ? pismo adresowane na mojego chłopaka pod jego adresem więc dziwna sprawa, Aha na dole na piśmie z lewej strony jest napisane SKIEROWANE DO XXX XXX (imie nazwiesko mojej mamy) ale przekreślone, obok pieczęć ZGNu.
Proszę mi napisać co z tym robić, bo chciałam juz zameldować chłopaka na tymczasowo a w tej syt juz zaczynam sie obawiac ze długi przejdą na niego jak go zamelduje.
Mam jeszcze takie dodatkowe pytania
Czy zadłużenie skierowane tez jest pod moim adresem jezeli jestem tam zameldowana od ur a generalnie moja mama dostała to mieszkanie?
Czy bez żadnych konsekwencji mogę zameldowac chłopaka zeby nie ponosił odp za zadłużenie?
Czy ZGN ma prawo stosować do niego takie pismo?
Z góry dziękuje za odpowiedz
POZDARWIAM
Chciałabym podzielić się pewnymi wątpliwościami co do ZGNu
A mianowicie, obecnie ja i mój chłopak mieszkamy w mojej mamy kawalerce - mieszkanie przyznane 30lat temu - komunalne.
W mieszkaniu zameldowana jest moja mama i ja, od niedawna mieszka ze mną chłopak. Od momentu jak tylko się wprowadził mieliśmy kontrole - straży miejskiej - oraz - dzielnicowego - o to kto przebywa w lokalu , tłumaczyłam ze ja a mój chłopak mnie odwiedza czasem nocuje - normale jak to w związku- Wiec dzielnicowy dał nam mandat za przebywanie bez zameldowania po 20zł minimalną kwote i powiedział ze jak nam go da to juz nie bedzie musiał przychodzic i sprawdzac bo to z zgnu go przysyłają. Tak więc ok, my zapłaciliśmy to i doszłysmy z mama do wniosku ze lepiej zameldować mojego chłopaka -tymczasowo- płacić te 100zł wiecej ale mieć spokój - tyle ze sprawa się komplikuje, To mieszkanie mamy zadłużone na 20.000 - moja mama je wynajmowała i starała się regularnie wpłacać pieniądze aby zadłużenie malało. Podczas odwiedzin dzielnicowego dowiedziałam się ze mamy wyrok eksmisji ale moja mama nawet o tym nie wiedziała - fakt - nie odbierała przesyłek awizowych - poki co musimy napisac do skarbnika o rozłożenie na raty zadłużenia. - mniej więcej opisałam sytuacje jaka jest na daną chwile jednak chodzi mi o to że mój chłopak na swój adres zameldowania dostał z ZGNU pismo ze lokal na ul xxxx nr xx jest zadłużony na kwotę xxx
a poniżej grubą czcionką ze jezeli należność nie zostanie zapłacona w ciągu 7 dni od daty otzrymania wezwania sprawa trafi na droge sądową. Proszę mi powiedzieć czemu rządają od mojego chłopaka zwrotu zadłużenia za nasze mieszkanie jak nawet ja jako osoba zameldowana nigdy czegoś takiego nie dostałam, przecież on jest obca osobą do tego oficjalnie mówiłam ze on nie mieszka ze mną tylko ja i mama mieszkamy w lokalu, jak była kontrola (straz miejska ) nigdy go nie było wiec nie mają dowodów na to ze on tam mieszka a nawet jezeli by przebywał to czemu dostaje takie pismo? czy to jest zgodne z prawem? czy moze oni chca go tylko nastraszyć ze mieszkanie jest zadłużone ? pismo adresowane na mojego chłopaka pod jego adresem więc dziwna sprawa, Aha na dole na piśmie z lewej strony jest napisane SKIEROWANE DO XXX XXX (imie nazwiesko mojej mamy) ale przekreślone, obok pieczęć ZGNu.
Proszę mi napisać co z tym robić, bo chciałam juz zameldować chłopaka na tymczasowo a w tej syt juz zaczynam sie obawiac ze długi przejdą na niego jak go zamelduje.
Mam jeszcze takie dodatkowe pytania
Czy zadłużenie skierowane tez jest pod moim adresem jezeli jestem tam zameldowana od ur a generalnie moja mama dostała to mieszkanie?
Czy bez żadnych konsekwencji mogę zameldowac chłopaka zeby nie ponosił odp za zadłużenie?
Czy ZGN ma prawo stosować do niego takie pismo?
Z góry dziękuje za odpowiedz
POZDARWIAM