M
mateusz2109
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2012
- Odpowiedzi
- 5
Szanowni Państwo,
Zwracam się do Państwa o pomoc prawną w sytuacji, którą opiszę poniżej.
Moi rodzice wzięli kredyt (obydwoje byli pełnymi kredytobiorcami oznaczonymi w umowie, jak kredytobiorca 1 i 2 - żaden z nich nie był współkredytobiorcą) w Alior Banku. Kredyt ten był ubezpieczony od zgonu któregokolwiek z nich. Niestety, tata zmarł nagle. Logika nakazywała zatem udanie się do banku, przedstawienie aktu zgonu i napisanie pisma o umorzenie połowy rat tego kredytu, co też moja mama uczyniła.
Po wielu perypetiach (telefony, maile) mama osobiście pojechała do głównego odziału w Warszawie - gdzie niewiele wskórała, ale chociaż zainteresowałą fizycznie osoby swoją sprawą, nie będąc już anonimowym klientem via mail. Była nawet w firmie, która ubezpiecza kredyty w Alior Banku i wypełniała masę dokumentów - bez rezultatu. Obecnie dowiedziała się (po okazaniu zaświadczenia, że tata nie popełnił samobójstwa...), że musi zostać przeprowadzona po tacie sprawa spadkowa, co jest elementem niezbędnym do wydania decyzji w tej sprawie.
Zastanawia mnie jednak taka rzecz. W sprawie spadkowej dziedziczy się również długi. Czy bank wiedząc o tym nie czeka specjalnie na sądowe działania, aby móc całkiem odciąć się od redukcji takiego kredytu o połowę. Proszę o pomoc co w takiej sytuacji można zrobić / do kogo się udać / napisać? Dodam również, że prawnik do którego mama się udała stwierdził, że nie mając w ręku wiążacej decyzji banku, nie jest w stanie w jakikolwiek sposób jej pomóc.
Będę wdzięczny za każdą udzieloną pomoc / poradę.
Zwracam się do Państwa o pomoc prawną w sytuacji, którą opiszę poniżej.
Moi rodzice wzięli kredyt (obydwoje byli pełnymi kredytobiorcami oznaczonymi w umowie, jak kredytobiorca 1 i 2 - żaden z nich nie był współkredytobiorcą) w Alior Banku. Kredyt ten był ubezpieczony od zgonu któregokolwiek z nich. Niestety, tata zmarł nagle. Logika nakazywała zatem udanie się do banku, przedstawienie aktu zgonu i napisanie pisma o umorzenie połowy rat tego kredytu, co też moja mama uczyniła.
Po wielu perypetiach (telefony, maile) mama osobiście pojechała do głównego odziału w Warszawie - gdzie niewiele wskórała, ale chociaż zainteresowałą fizycznie osoby swoją sprawą, nie będąc już anonimowym klientem via mail. Była nawet w firmie, która ubezpiecza kredyty w Alior Banku i wypełniała masę dokumentów - bez rezultatu. Obecnie dowiedziała się (po okazaniu zaświadczenia, że tata nie popełnił samobójstwa...), że musi zostać przeprowadzona po tacie sprawa spadkowa, co jest elementem niezbędnym do wydania decyzji w tej sprawie.
Zastanawia mnie jednak taka rzecz. W sprawie spadkowej dziedziczy się również długi. Czy bank wiedząc o tym nie czeka specjalnie na sądowe działania, aby móc całkiem odciąć się od redukcji takiego kredytu o połowę. Proszę o pomoc co w takiej sytuacji można zrobić / do kogo się udać / napisać? Dodam również, że prawnik do którego mama się udała stwierdził, że nie mając w ręku wiążacej decyzji banku, nie jest w stanie w jakikolwiek sposób jej pomóc.
Będę wdzięczny za każdą udzieloną pomoc / poradę.