Zgubiona umowa sprzedaży samochodu + brak kontaktu z kupującym

  • Autor wątku Autor wątku kasztan88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasztan88

Użytkownik
Dołączył
05.2020
Odpowiedzi
42
Dzień dobry,
3 lata temu sprzedałem samochód. Ostatnio natrafiłem na informację, o kolejnej podwyżce kary nakładanej przez UFG. Uświadomiłem sobie , że najprawdopodobniej w trakcie przeprowadzki zgubiłem umowę sprzedaży samochodu. Niestety zapomniałem wtedy o zgłoszeniu sprzedaży do wydziału komunikacyjnego jak i ubezpieczycielowi. Kontaktu z kupującym nie mam, wszelkie jego dane były na umowie, a po takim czasie nie pamiętam jego danych.
Co gorsza auto było po stłuczce, a sprawdzając w CEPIK (o dziwo wcześniej byłem na tyle mądry by zrobić zdjęcie dowodowi rejestracyjnemu) auto wciąż figuruje jako zarejestrowane.
Czy w hipotetycznej sytuacji nałożenia na mnie kary przez UFG jest szansa abym z takiej sytuacji wybrnął? Czy mogę gdzieś zgłosić takową sytuację jaka mnie spotkała? Rozumiem, że zgłoszenie kradzieży nie wchodzi w grę bo przecież auto sprzedałem otrzymując za nie ustaloną kwotę.
W najgorszym wypadku jeżeli zostanie na mnie nałożona kara i nic się nie da z tym zrobić to czy jest to kara jednorazowa czy też może dojść do kuriozalnej sytuacji, że co roku będę otrzymywać pismo odnośnie samochodu, którego już nie posiadam? Dodam, że mam świadka sprzedaży auta, jednak również nie pamięta on danych kupującego
 
kasztan88 napisał:
Czy w hipotetycznej sytuacji nałożenia na mnie kary przez UFG jest szansa abym z takiej sytuacji wybrnął?
Nie.
kasztan88 napisał:
Czy mogę gdzieś zgłosić takową sytuację jaka mnie spotkała?
Nie.
kasztan88 napisał:
może dojść do kuriozalnej sytuacji, że co roku będę otrzymywać pismo odnośnie samochodu, którego już nie posiadam?
Tak.
Widziałem, że przeglądałeś podobne wątki, zatem wiesz w jakiej jesteś sytuacji :(
 
sprawdziłeś w cepik czy nabywca zarejestrował auto na siebie?
 
Niestety nie. Pozostaje jeszcze raz przeczesać każdy zakątek w domu jak rozumiem... a może jakimś cudem się znajdzie
 
Do tego jeżeli już jakimś cudem znalazłbym umowę - czy jej okazanie mimo że nie była nigdzie zgłoszona już ochroni mnie przed kara? W cepik brak info o wyrejestrowaniu czy OC to co gość kupujący mógł z autem zrobić? Czy jeśli znajdę umowę to całkiem nie muszę się tym martwić? A jeżeli nie znajdę to jak rozumiem mogę odkładać pieniążki...
 
A dostałeś jakiekolwiek pisma od dotychczasowego ubezpieczyciela - np. ofertę wznowienia lub wezwanie do zapłaty? Istnieje realna szansa, że to nabywca zgłosił zakup pojazdu w TU.
Po drugie Cepik nie jest najlepszym źródłem wiedzy, jeśli chodzi o to, czy auto posiada OC. W wielu przypadkach jest problem z zaciąganiem danych.
 
Ciężka rzecz, bo to auto sprzedałem jeszcze na polisie poprzedniego właściciela - wtedy się nie przedłuża chyba. Może je zezłomował lub naprawil, ubezpieczył i rzeczywiście brak tych danych w cepik. Pożyjemy zobaczymy, za wiele opcji działania nie mam tak czy siak
 
Powrót
Góra