A
ArekGd
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2018
- Odpowiedzi
- 15
Dzień dobry,
mam problem z jubilerem, który nie poczuwa się do odpowiedzialności za zgubiony diament w pierścionku, zrzucając winę na narzeczoną, że źle użytkowała i zdewastowała pierścionek, pokazując rysy na zdjęciach spod mikroskopu.
Pierścionek został zakupiony w czerwcu 2019. Pierwsza reklamacja została zgłoszona również w czerwcu 2020, ale przed upływem roku. Została odrzucona z wyżej wymienionych powodów. Odwołaliśmy się od niej i znowu przyszła odmowa uwzględnienia. Poprosiliśmy Inspekcje Handlową o pomoc, która wysłała pismo w naszym imieniu, które wysłała z dniem 15.01.2021. Nasze żądania to naprawa towaru, wymiana towaru, obniżenie ceny. Firma odpowiedziała kolejny raz to samo, że towar zdewastowany, więc naprawa nie opłacalna, na resztę żądań nie przystaje oraz nie zgadza się na sąd polubowny.
Byłem u 3 jubilerów z prośbą o opinię i wyszukałem dane biegłego. Zastanawiam się, czy oddanie mu pierścionka do zopiniowania na tym etapie coś pomoże i ma sens. Jubilerzy przyznali, że towar jest wadliwej konstrukcji, bo obręcz można zdeformować lekko ściskając samymi palcami co też nastąpiło, łapki trzymające diament się odgieły i ten wypadł. Mogło się to zdarzyć już przy podniesieniu butelki z wodą, wcale nie trzeba dźwigać ciężarów. Jest to zła konstrukcja pierścionka, bo pierścionek wiadomo, że jest z przeznaczeniem żeby go nosić, a nie trzymać w pudełku. Tak samo zarzut zdewastowania na podstawie zdjęć mikroskopijnych nie ma sens, bo nowy prawdopodobnie miał takie same rysy.
Chciałbym wnieść pozew i mam teraz kilka pytań:
1. Jakie jest ograniczenie czasowe żeby to zrobić, czy nie jest już za późno?
2. Czy mogę prosić i jak to zrobić, żeby UOiK wniósł pozew za mnie, abym nie musiał wnosić opłaty sądowej.
3. Czy pozew wraz już z opinią biegłego ma sens i przyspieszy sprawę?
Dzięki za wszelką pomoc.
mam problem z jubilerem, który nie poczuwa się do odpowiedzialności za zgubiony diament w pierścionku, zrzucając winę na narzeczoną, że źle użytkowała i zdewastowała pierścionek, pokazując rysy na zdjęciach spod mikroskopu.
Pierścionek został zakupiony w czerwcu 2019. Pierwsza reklamacja została zgłoszona również w czerwcu 2020, ale przed upływem roku. Została odrzucona z wyżej wymienionych powodów. Odwołaliśmy się od niej i znowu przyszła odmowa uwzględnienia. Poprosiliśmy Inspekcje Handlową o pomoc, która wysłała pismo w naszym imieniu, które wysłała z dniem 15.01.2021. Nasze żądania to naprawa towaru, wymiana towaru, obniżenie ceny. Firma odpowiedziała kolejny raz to samo, że towar zdewastowany, więc naprawa nie opłacalna, na resztę żądań nie przystaje oraz nie zgadza się na sąd polubowny.
Byłem u 3 jubilerów z prośbą o opinię i wyszukałem dane biegłego. Zastanawiam się, czy oddanie mu pierścionka do zopiniowania na tym etapie coś pomoże i ma sens. Jubilerzy przyznali, że towar jest wadliwej konstrukcji, bo obręcz można zdeformować lekko ściskając samymi palcami co też nastąpiło, łapki trzymające diament się odgieły i ten wypadł. Mogło się to zdarzyć już przy podniesieniu butelki z wodą, wcale nie trzeba dźwigać ciężarów. Jest to zła konstrukcja pierścionka, bo pierścionek wiadomo, że jest z przeznaczeniem żeby go nosić, a nie trzymać w pudełku. Tak samo zarzut zdewastowania na podstawie zdjęć mikroskopijnych nie ma sens, bo nowy prawdopodobnie miał takie same rysy.
Chciałbym wnieść pozew i mam teraz kilka pytań:
1. Jakie jest ograniczenie czasowe żeby to zrobić, czy nie jest już za późno?
2. Czy mogę prosić i jak to zrobić, żeby UOiK wniósł pozew za mnie, abym nie musiał wnosić opłaty sądowej.
3. Czy pozew wraz już z opinią biegłego ma sens i przyspieszy sprawę?
Dzięki za wszelką pomoc.