Złamanie prawa autorskiego?

  • Autor wątku Autor wątku pasion
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pasion

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
2
Witam,

Spotkała mnie dość dziwna sytuacja, użyłem na swoim blogu kilka elementów, jak się okazało, elementów innej strony (na początku znalazłem te materiały w internecie, nie kopiowałem ze strony której właściciel teraz napisał), dostałem wiadomość w której autor pisze że posiada prawa autorskie do tych elementów których użyłem. Faktycznie były identyczne i ewidentnie pochodziły z owej strony. Jakie mogę zatem ponieść konsekwencje skoro użyłem na swoim blogu ok 3 zdjęć wykonanych przez autora oraz 2 grafik wykonanych przez niego?
 
Witaj, rzeczywiście, o ile wykorzystane elementy spełniają warunki bycia utworem w świetle Art.1. USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" (zwanej dalej upaipp) - a zdjęcia i grafiki z reguły takowe wypełniają, to zakres odpowiedzialności określany przez upaipp może być następujący:
  • jeśli nie podpisałeś wykorzystanych utworów nazwiskiem autora:
    • Rozdział 8 Ochrona autorskich praw osobistych Art. 78.
    • Rozdział 14 Odpowiedzialność karna Art. 115.
  • za wykorzystywanie utworów bez zgody autora:
    • Rozdział 9 Ochrona autorskich praw osobistych Art. 79. do 80.
    • Rozdział 14 Odpowiedzialność karna Art. 116.
Odpowiedzialność karna i cywilna są rozłączne - można pozywać z obu niezależnie. Co do wysokości wynagrodzenia za utwór w przypadku zdjęć możesz popatrzeć na tabele na stronach http://www.zpaf.pl/, zaś dla grafik popatrz tam - Związek Polskich Artystów Plastyków

Ale, w zależności od charakteru utworu w którym zamieszczone zostały utwory, czasami takie wykorzystanie chronionych utworów możliwe jest bez konieczności uzyskiwania zgody osoby posiadającej prawa autorskie do tychże utworów - przykładowo, przy omawianiu danego utworu, analizie, etc. Więcej znajdziesz tam - http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html - w szczególności Art.29.upaipp.

Oczywiście, wypada sprawdzić, czy osoba żądającą zadośćuczynienia rzeczywiście jest posiadaczem majątkowych praw autorskich do spornych utworów - czyli jest ich autorami lub jeśli nie, prawa te zostały na nią przeniesione lub jest posiadaczem licencji wyłącznej na korzystanie z owych utworów - obie musi posiadać w formie pisemnej.
 
Dziękuję za szybką odpowiedź, mam jeszcze jedno pytanie... okazało się że kilka elementów jakich użyłem jest dostępna dla wszystkich na pewnej stronie po opłaceniu ich (ok. 1$) można ich używać na swoich stronach, jeśli więc użyłem na blogu tych elementów w kompozycji która jest zastosowana na stronie pana który mnie oskarża o skopiowanie jego witryny... to właśnie jak to wygląda w świetle prawa, bo na razie sytuacja wygląda tak że faktycznie użyte były dwa elementy stworzone przez oskarżyciela. I co jeśli mój blog z tymi elementami był w sieci zaledwie kilka dni, mogło go zobaczyć ok 10 osób (maksymalnie.) jeśli nie czerpałem żadnych korzyści majątkowych (ani żadnych innych) z tego loga, nie reklamowałem go ani w żaden inny sposób nie promowałem. Jeśli założymy że był niejako na własny użytek, przedstawiałem tam swoje zdjęcia, wykonane przeze mnie...
 
pasion napisał:
... okazało się że kilka elementów jakich użyłem jest dostępna dla wszystkich na pewnej stronie po opłaceniu ich (ok. 1$) można ich używać na swoich stronach, jeśli więc użyłem na blogu tych elementów w kompozycji która jest zastosowana na stronie pana który mnie oskarża o skopiowanie jego witryny... to właśnie jak to wygląda w świetle prawa?
Wszystko zależy w tym momencie od tego, czy elementy, które pobrane zostały z płatnej witryny, były tam umieszczone legalnie czy też z naruszeniem praw autorskich oraz jakie są zapisy regulaminu tego serwisu odnośnie sposobów korzystania z pobieranych elementów (komercyjnie, niekomercyjnie, z koniecznością podpisywania autorem, źródłem, czas licencjonowania, etc...)

Może się bowiem zdarzyć tak, że ktoś skopiował dane elementy bez wiedzy ich autora / właściciela majątkowych praw autorskich i umieścił je na tym płatnym portalu. W takim przypadku naruszenia praw autorskich dopuściłby się przede wszystkim zamieszczający elementy w płatnym serwisie, ale również i osoba , która by je następnie pobrała i wykorzystała.

Tak czy inaczej, korzystanie z takich płatnych serwisów wymaga dużej uwagi i czujności.
I co jeśli mój blog z tymi elementami był w sieci zaledwie kilka dni, mogło go zobaczyć ok 10 osób (maksymalnie.) jeśli nie czerpałem żadnych korzyści majątkowych (ani żadnych innych) z tego loga, nie reklamowałem go ani w żaden inny sposób nie promowałem.
to powinno mieć wpływ na ewentualny wyrok lub rozpatrzenie wniosku o umorzenie z uwagi na nikłą szkodliwość społeczną, zwłaszcza przy tak nieznacznej oglądalności i natychmiastowej reakcji w postaci wyłączenia treści po otrzymaniu powiadomienia.
Jeśli założymy że był niejako na własny użytek, przedstawiałem tam swoje zdjęcia, wykonane przeze mnie...
no, niestety, umieszczenie utworu w internecie jest równoznaczne z rozpowszechnieniem go (Art.50.upaipp), niewiele, a właściwie to nic, ma to wspólnego z dozwolonym użytkiem osobistym.
 
Powrót
Góra