Złamanie warunków kontraktu i niewypłacenie wynagrodzenia

  • Autor wątku Autor wątku leti3000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

leti3000

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
6
Witam, mam poważny problem. Otóż w zeszłym roku podjąłem półroczny kontrakt w niemieckiej firmie jako pomocnik przy pracach montażowo-konserwacyjnych różnego rodzaju podłóg. Moją formą wynagrodzenia była podstawa z tytułu kontraktu + dieta + nadgodziny. Co miesiąc wysyłałem pracodawcy kwity z rozliczeniem godzin pracy, które podpisywał kierownik.

Pracowałem 4 miesiące bez żadnych problemów razem z różnymi specjalistami na terenie UE. Nagle w 5 miesiącu pracy bez poinformowania mnie zabrano mi pieniądze z tytułu nadgodzin za rzekome błędy, których nie popełniłem - nie udowodniono mi, że coś źle zrobiłem oraz nawet nie przedstawiono rachunków za te niby-straty (przypisano mi błędy firmy podwykonawczej).. Nadmieniam, że kontrakt, który podpisałem nie informuje o możliwości jakichkolwiek potrąceń zwłaszcza, że byłem pomocnikiem a nie specjalistą!

Mimo wszystko po wyjaśnieniu sprawy pracodawca przedłużył ze mną kontrakt na czas nieokreślony i nawet dał podwyżkę (nie zwrócił jednak pieniędzy, które mi obciął) informując, że zatrudnia mnie dalej i że łaskawie zapomina o poprzednich uszkodzeniach, które ponoć stworzyłem.. Ponieważ mam malutkie dziecko na utrzymaniu, zadowolony podpisałem przedłużenie umowy.

Jednak, gdy minął tydzień pracy nagle zostałem zwolniony bez wyjaśnienia. Kierownik dał mi kwitek do podpisania, że otrzymałem 100 euro na bilet na powrót do Polski i kazano mi wracać do kraju. Według kontraktu obowiązywał mnie dwutygodniowy okres wypowiedzenia, którego pracodawca nie spełnił. Nie dostałem nawet żadnego pisma świadczącego o rozwiązaniu umowy! Nie mogę, więc w PL zarejestrować się jako bezrobotny... grozi mi komornik z powodu zatrzymania spłaty kredytu (miałem już niedopłaty z powodu obciętych nadgodzin), który jest ubezpieczony od utraty pracy. Nie mam jednak rozwiązania umowy abym mógł ruszyć ubezpieczenie kredytu!

Nauczony doświadczeniem z poprzedniego kontraktu przy każdej wykonanej pracy robiłem zdjęcia i miałem dowody na to, że wykonywałem wszystko jak należy. Po powrocie do PL natychmiast napisałem do szefa e-mail z informacją, że nie wiem czemu mnie zwolniono, dołączyłem zdjęcia wykonanej przeze mnie pracy i poprosiłem o kontakt (telefonów nie odbierano) z nadzieją, że może jednak przywrócili by mnie do pracy.. Jednak pracodawca od dwóch tygodni uporczywie milczy. Wczoraj okazało się też, że dostałem tylko podstawową wypłatę + dietę a pieniędzy za nadgodziny nie otrzymałem.

Ponownie napisałem do pracodawcy z informacją, że potrzebuję dokumentów o rozwiązaniu umowy, czekam na zaległe wynagrodzenie i ,że chcę rozwiązać sprawę polubownie. Jeżeli jednak nadal pracodawca będzie milczał to koszty komornicze i wszystkie inne problemy mogą mnie wykończyć finansowo o czym też go poinformowałem i przekazałem, że chcę polubownie wszystko załatwić a jeżeli pracodawca nie wykaże woli niestety będę usiał zgłosić wszystko do sądu pracy.

Jak jednak mam postępować? Nie znam nikogo kto by znał się na niemieckim prawie pracy a to co znalazłem w internecie wydaje się być nieaktualne.. Proszę o poradę jak mam postępować i do jakich instytucji zgłosić cała sytuację.
 
Powrót
Góra