S
sermont
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2022
- Odpowiedzi
- 1
Mam sąsiada, który miał zakaz prowadzenia pojazdów i wyjechał własnym samochodem ze swojej posesji na wspólną prywatną drogę.
Przy okazji miał w pierwszym badaniu 0,35.
Po przewiezieniu na komisariat ta wartość spadła chyba poniżej 0,2
Jednak problem polega na tym, że biegły podczas dochodzenia stworzył ekspertyzę, według której nie jest to przestępstwo, ponieważ nie było na drodze publicznej.
Według orzecznictwa z jakim się spotkałem, dla sądu to nie ma żadnego znaczenia, bo zakaz dotyczy poruszania się pojazdami a nie poruszania się po drogach publicznych, w związku z tym sprawa nie poszła do sądu. Z czym ewidentnie się nie zgadzam.
Co można zrobić w takiej sytuacji? Jednocześnie właśnie odbywa wyrok za jazdę po pijaku, sprzed złamania zakazu.
Przy okazji miał w pierwszym badaniu 0,35.
Po przewiezieniu na komisariat ta wartość spadła chyba poniżej 0,2
Jednak problem polega na tym, że biegły podczas dochodzenia stworzył ekspertyzę, według której nie jest to przestępstwo, ponieważ nie było na drodze publicznej.
Według orzecznictwa z jakim się spotkałem, dla sądu to nie ma żadnego znaczenia, bo zakaz dotyczy poruszania się pojazdami a nie poruszania się po drogach publicznych, w związku z tym sprawa nie poszła do sądu. Z czym ewidentnie się nie zgadzam.
Co można zrobić w takiej sytuacji? Jednocześnie właśnie odbywa wyrok za jazdę po pijaku, sprzed złamania zakazu.