Źle wykonana usługa wymiany tarcz i klocków hamulcowych

  • Autor wątku Autor wątku Krzychu1989
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Krzychu1989

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich, z góry przepraszam jeśli źle założyłem temat :)
Mam taki problem, przy przebiegu 141 tyś oddałem samochód do wymiany tarcz i klocków hamulcowych do jednego warsztatu. Na co mam pełną dokumentację, faktury i rachunki. Wymiana została wykonana niepoprawnie, tzn przewód od czujnika ABS na jednym z kół, został przyszczypany śrubą, co spowodowało naderwanie izolacji i w efekcie powolną korozję przewodu. Efektem tego było wyłączenie wszystkich systemów bezpieczeństwa auta, takich jak ABS, ASR, ESP i wiele innych. Samochód nie ma nic, mamy na zewnątrz -2C i pada śnieg. Aby wykonać naprawę, należy mieć specjalistyczny komputer, aby usunąć błąd. Mechanik, który wymieniał mi tarcze nie ma tego sprzętu. Podczas rozmowy telefonicznej, mechanik nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności za to, powiedział że bez ABS mogę jeździć i mam przyjechać do niego i on to obejrzy. Na co ja twardo mu powiedziałem, że warunki są takie a nie inne a ja samochód potrzebuje sprawny i koniec, auto będzie naprawione w ASO a oni dostaną fakturę i mają mi zwrócić koszty. Na co mechanik powiedział że nie. Co w związku z tym mam zrobić? Mam faktury, mam zdjęcie niefachowego montażu, dostanę uszkodzony czujnik. Koszt tej imprezy 500zł w ASO.
Wymiana hamulców przód była we wrześniu 2016.
 
Ostatnia edycja:
W zasadzie nic nie mozesz ugrać.
Pamietaj tez o art.6 KC.
 
arturoooo napisał:
W zasadzie nic nie mozesz ugrać.
Pamietaj tez o art.6 KC.

Rozwiń?
SPOWODOWANIE NIEUMYŚLNEGO BEZPOŚREDNIEGO NIEBEZPIECZEŃSTWA UTRATY ŻYCIA ALBO CIĘŻKIEGO USZCZERBKU NA ZDROWIU
Przestępstwo z art. 160 § 3 k.k. charakteryzuje sięnieumyślnościąw znaczeniu opisanym w art. 9 § 2 k.k.,czyli sprawca nie ma zamiaru narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naraża go jednak w wyniku niezachowania wymaganej w danych okolicznościach ostrożności, w sytuacji, w której narażenie człowieka przewidywał lub obiektywnie biorąc mógł przewidzieć.(Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 24 listopada 2009 r. II KK 134/2009)

Przecież przez ich nieuwagę i zły montaż, mogłem spowodować wypadek, gdyby w sytuacji awaryjnej systemy odmówiły współpracy.
 
Przeczytaj w/w artykul.
Cala strona dowodowa lezy po Twojej stronie.

Zachęcem do przejrzenia setki innych/podobnych tematów.
 
arturoooo napisał:
Przeczytaj w/w artykul.
Cala strona dowodowa lezy po Twojej stronie.

Zachęcem do przejrzenia setki innych/podobnych tematów.

Rozumiem Cię, mam dowody przecież, zdjęcia opinie mechanika innego.
 
Krzychu1989 napisał:
Rozumiem Cię, mam dowody przecież, zdjęcia opinie mechanika innego.

No cóż...zatem działaj...w mojej skromniej ocenie w zasadzie nie masz nic.
 
arturoooo napisał:
No cóż...zatem działaj...w mojej skromniej ocenie w zasadzie nie masz nic.

Czyli nic nie zdziałam? Nawet zwrotu kosztów naprawy?
 
Czyli gdybyś jeździł Trabantem to byś już nie żył??
Kurde kiedyś nie było tylu systemów. Hamulec , gaz no i sprzęgło i jedziesz.
A teraz komputer myśli za człowieka. I tak rodzą się miszczowie lewego pasa :D
Jedyne do czego mechanik może się przyznać, to do tego że przygniótł przewód idący do czujnika ABS śrubą, i zrobił zwarcie co skutkowało błędem ABS w komputerze samochodu i wyłączeniem systemów z nim związanych.
Ale przecież bez ABS da się jeździć, nie możesz zarzucić mechanikowi "SPOWODOWANIE NIEUMYŚLNEGO BEZPOŚREDNIEGO NIEBEZPIECZEŃSTWA UTRATY ŻYCIA ALBO CIĘŻKIEGO USZCZERBKU NA ZDROWIU".
Nie zrobił tego by Cię zabić, gdy na wyświetlaczu na desce pojawi Ci się "ABS, ASR, ESP Fault" i wpadniesz w poślizg przez swój błąd.

Trzeba było od razu oddać auto do ASO, a nie szukać teraz finansowania przez mechanika dokonanej naprawy.

Krzychu1989 napisał:
Czyli nic nie zdziałam? Nawet zwrotu kosztów naprawy?

Jeśli mu zapłaciłeś i wyjechałeś z warsztatu to jest to w sumie równoznaczne z zapoznaniem się z faktycznym stanem technicznym po naprawie i akceptacją w/w stanu rzeczy.

Co najwyżej wymieni Ci czujnik ABS na swój koszt jeśli mu udowodnisz że to on ten przewód przykręcił tą nieszczęsną śrubą i zrobił zwarcie.

a takie pytanie...
Co to za auto?
 
Ostatnia edycja:
mpn103 napisał:
Czyli gdybyś jeździł Trabantem to byś już nie żył??
Kurde kiedyś nie było tylu systemów. Hamulec , gaz no i sprzęgło i jedziesz.
A teraz komputer myśli za człowieka. I tak rodzą się miszczowie lewego pasa :D
Jedyne do czego mechanik może się przyznać, to do tego że przygniótł przewód idący do czujnika ABS śrubą, i zrobił zwarcie co skutkowało błędem ABS w komputerze samochodu i wyłączeniem systemów z nim związanych.
Ale przecież bez ABS da się jeździć, nie możesz zarzucić mechanikowi "SPOWODOWANIE NIEUMYŚLNEGO BEZPOŚREDNIEGO NIEBEZPIECZEŃSTWA UTRATY ŻYCIA ALBO CIĘŻKIEGO USZCZERBKU NA ZDROWIU".
Nie zrobił tego by Cię zabić, gdy na wyświetlaczu na desce pojawi Ci się "ABS, ASR, ESP Fault" i wpadniesz w poślizg przez swój błąd.

Trzeba było od razu oddać auto do ASO, a nie szukać teraz finansowania przez mechanika dokonanej naprawy.



Jeśli mu zapłaciłeś i wyjechałeś z warsztatu to jest to w sumie równoznaczne z zapoznaniem się z faktycznym stanem technicznym po naprawie i akceptacją w/w stanu rzeczy.

Co najwyżej wymieni Ci czujnik ABS na swój koszt jeśli mu udowodnisz że to on ten przewód przykręcił tą nieszczęsną śrubą i zrobił zwarcie.

a takie pytanie...
Co to za auto?

Samochód to Peugeot 508. Ale tutaj się nie zgodzę, gdyż niestaranny montaż zacisku, co spowodowało uszkodzenie przewodu, bezpośrednio wpływa na moje bezpieczeństwo. Kurde jadę, nagle ktoś mi wyskakuje na drogę, duszę hamulec, a tutaj wszystkie systemy się wyłączają i co wtedy? Jak już wiem to tak, moim obowiązkiem jest jechać w bezpieczny sposób, odpowiedni do danych warunków. Ale jak kupuję auto wyposażone w te a nie inne systemy to oczekuję, aby z nich korzystać.
Kompletnie nie rozumiem Twojej postawy, chyba że prawo jest taka nie inaczej i ja się nie znam. Czyli przez błąd mechanika 500zł nie moje i nie ma na to bata...
A jak ja coś w pracy źle zrobię, to jestem pociągnięty do odpowiedzialności...
 
Jeśli mechanik jest i chce być ok to być może sie poczuje i naprawi szkodę, jeśli nie zostaje droga sądowa. System porównuje sobie czujniki przed jazdą. Jeśli wykryje błąd w jakimś czujniku to od razu krzyczy BŁĄD. Nie sądzę by fachman chciał skazę na swoim dobrym imieniu. Walcz i tyle jak chcesz i jeśli uważasz że warto :) Powodzenia, szczere życzy moja żona :)
 
Powrót
Góra