zlecenia.przez.net

  • Autor wątku Autor wątku spooky1383
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

spooky1383

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
15
Czy umowa zawarta przez portal Zlecenia.przez.net jest umową cywilno-prawną?

Chodzi mi o to, że wygrałem tam licytację, zrobiłem zlecenie i nie otrzymałem za nie pieniążków. W jaki sposób teraz dochodzić swoich należności? Dodam, że prócz licytacji nie posiadam żadnej umowy. Za to mój nieuczciwy kontrahent posiada moje dzieło (moje teksty) - co jest łatwe do udowodnienia.
 
no to udowadniaj mu w Sadzie cywilnym ....
 
Jakie dane potrzebuję, by założyć sprawę? Czy są ku temu jakieś wymagania?

Gdzie się powinienem udać? Czy iść też na policję? Gdzie się zakłada sprawy cywilne? Nigdy tego nie robiłem. I ile to kosztuje?
 
Czy artykuły autorskie wymagają specjalnej formy umowy?

Umowa (o ile przedmiot zlecenia nie
wymaga zastosowania specjalnej formy umowy, jak jest np. w przypadku
przenoszenia praw majątkowyc
h) ma charakter wiążący od momentu gdy
został Pan wyłoniony na zwycięzcę w aukcji - może Pan więc dochodzić
zapłaty na drodze sądowej lub złożyć doniesienia na posterunku policji
o wyłudzeniu przedmiotu zlecenia przez zleceniodawcę.

Mam tylko tę aukcję. Moje artykuły są obecnie podwieszone na portalu - sam je tam niestety zamieściłem ufając zleceniodawcy, że zapłaci. Teraz nie mogę się doprosić ani zapłaty ani usunięcia artykułów. Druga strona milczy. :(
 
Witaj,

spokojnie, do sądu zawsze zdążysz. Wykonywałeś umowę o dzieło - więcej o takiej umowie możesz poczytać tam - http://forumprawne.org/umowy-zlecenia-o-dzielo/73780-kodeks-cywilny-umowy-o-dzielo.html.

Czy masz mailowe albo jakieś inne potwierdzenie odbioru (przyjęcia dzieła)? Jeśli masz - powinieneś wystawić rachunek (jeśli realizowałeś zlecenie jako osoba fizyczna) bądź fakturę (jeśli jako firma), i wysłać listem poleconym za poleceniem odbioru. Jeśli zamawiający nie zapłaci w terminie - wysłać wezwanie do zapłaty - też listownie. I jak nie będzie reakcji - złożyć sprawę o wypłatę należnego wynagrodzenia w sądzie. Wtedy w sądzie mógłby być tryb nakazowy. Tak to w ogólności powinno wyglądać.

Jeśli nie miałeś umowy pisemnej to tym samym nie przenosiłeś na zamawiającego majątkowych praw autorskich (o ile twoje dzieło miało charakter utworu). A i tak nie ma to wpływu na wypłatę wynagrodzenia.
 
Ostatnia edycja:
Witam.

Nie posiadam adresu użytkownika, z którym przeprowadzałem transakcję, ale wiem, że gdzie studiuje i że loguje się do portalu przez ich Akademicką Sieć (mam adres IP ostatniego logowania). Poza tym znam jeszcze tylko jego imię i nazwisko, mam profile na N-K, Facebook, numer telefonu komórkowego. Konta w banku nie mam.

Najbardziej mnie wkurzyło, że jak szukałem sobie o nim po sieci, to jest to globtrotter, skubaniec podróżuje sobie po całym świecie : Azji, Ameryce Pd. a mnie nie chce wypłacić 260 zł. Na dodatek przywłaszczył sobie artykuły, bo na moje polecenie, że skoro nie chce płacić to niech je skasuje - nie zrobił nic.

Jaka jest szansa, że w ogóle dopadnie go sprawiedliwość? Pytam, bo nie chce ponosić dodatkowych kosztów (czasu) jeśli sprawa jest beznadziejna. :|
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra