M
MagnusM8nus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2026
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry. Miałem dziś rano w drodze do pracy dziwną sytuację na drodze. Od dłuższego czasu jechałam za eLka, a ta (nic dziwnego) jechala wolno i miala problemy z ruszaniem na światłach. Uznałem, że wyprzedzejl jak bedzie okazja i nie bedziemy sobie przeszkadzać. Jak zaczałem przyspieszam, eLka też przyspieszyła do ponad 50 i jechala cały czas szybko i przez dłuższy odcinek czasu nie pozwolila mi wjechac na pas, dopiero za pasami zwolniła. pozniej dogonila mnie ma swiatlach i uradowany z siebie instruktorów mi oznajmil, że stworzylam zagrożenie wyprzedzając na pasach, bo on tam widzial pieszego (ja nie widzialem nikogo) i on to na pewno zglosi, mam sie liczyć z mandatem wysokości 2500. Pytanie: czy moge nie przyjąć ewentualnego mandatu, bo przecież on sam stworzył tą niebezpieczną sytuację?