zmiana komornika w trakcie egzekucji

  • Autor wątku Autor wątku Jagod
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jagod

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
2
Witam,
czy ktoś może ma wiedzę na temat możliwości zmiany komornika w trakcie prowadzonej przez niego egzekucji i podczas, gdy mamy do czynienia ze zbiegiem egzeklucji.
Złożyłam wniosek o prowadzenie egzekucji alimentów do jednego komornika. Po miesiącu poinformował mnie on, że otrzymał pismo od drugiego komornika, o tym, że ten drugi prowadzi już od jakiegoś czasi inne (niealimentacyjne) egzekucje wobec tego samego dłużnika i w związku z tym, ten drugi komornik zażądał od pierwszego - przekazania akt mojej sprawy. Nadmienię, że ten drugi jest właściwy dla miejsca zamieszkania dłużnika.
Komornik przeze mnie wybrany poradził mi, abym dla skrócenia procedury - wycofała od niego wniosek egzekucyjny i ponownie skierowała wniosek do komornika, u którego już toczą się inne postępowania egzekucyjne wobec tego samego dlużnika.
Teraz z tym drugim komornikiem mam niekończące się problemy: wciąż opóźnia się z przekazaniem środków, nie chce mi udzielać informacji, czy jakieś środki zostały ściągnięte, wciąż nie ma pani księgowej, albo nie ma ona czasu, aby wejść w system i takiej informacji mi udzielić...
Proszę o informację, czy mam prawo domagać się zmiany kancelarii? Kto może orzec, że mam do tego prawo - Sąd? Jeśli wycofam egzekucję, to po pierwsze - ten komornik i tak będzie miał prawo domagać się zapłaty kosztów komorniczych i tak nadal będzie ściągał wynagrodzenie od dłużnika i przekazywał je innym wierzycielom tak, że ja zostanę z niczym... Proszę o pomoc.
 
W egzekucji świadczeń alimenacyjnych mamy do czynienia z tzw. właściwością przemienną tzn. właściwy jest zarówno komornik miejsca zamieszkania dłużnika jak i komornik miejsca zamieszkania wierzyciela..
W przypadku zbiegu egzekucji sądowej ( pomiędzy komornikami) komornik niewłaściwy jest zobligowany do przekazania akt sprawy komornikowi właściwemu według przepisów kpc. W przypadku gdy żaden z komorników nie jest właściwy lub wszyscy są właściwi dalszą łączną egzekucję prowadzi komornik, który pierwszy wszczął egzekucję z danej wierzytelności,bądź prawa.Rozumiem,że ten etap ma Pani za sobą. Są więc trzy rozwiązania:
1. Może Pani złożyć wniosek o przekazanie sprawy do ''pierwotnego'' komornika. Postępowanie zostanie przekazane , gdy ten wyrazi na to zgodę.
2. Może Pani umorzyć post.egz. i na nowo je wszcząć u ''pierwotnego'' komornika - nie odmówi,ponieważ jest również właściwy. Jednakże żeby uniknąć ponownego zbiegu będzie Pani musiała wskazać we wniosku sposoby egzekucji ( z wyłączeniem tego składnika majątkowego na którym doszło do zbiegu), wtedy pozbawi Pani komornika możliwości działania z urzędu ( wtej kwestii) -wyłączy Pani tym samym dany sposób egzekucji.
3. Sprawa zostanie tam gdzie jest, Pani przestanie dzwonić tylko będzie składać pisma,wnioski (o wydanie zaświadczenia o dokonanych wpłatach, zaległościach, podjętych czynnościach w sprawie itp.) zapewniam, że wtedy odpisze ( chyba, że mamy do czynienia z jakimś ciężkim przypadkiem, bo i takie się niestety zdażają). Jak komornik również będzie lekceważyć Pani pisma to przysługuje prawo złożenia skargi do Prezesa SR na przewlekłość postępowania,kulturę pracy inne zaniechania (nie proceduralne)...,a w przypadku łamania przepisów proceduralnych (kpc) - wnieść skargę na czynności komornika do włąściwego SR.

Nie chcę oceniać Pani, ani komornika..często poślizgi w przekazach/przelewach nie wynikają z winy komornika, lecz są uzależnione od wpływu na konto kancelarii potrąceń od pracodawcy dłużnika, potrąceń z rachunków bankowych itp..może trafiła Pani na zły okres..koniec roku..
 
Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Najbardziej odpowiadałaby mi opcja, aby wycofać egzekucję od aktualnego komornika. Tutaj dostrzegam zagrożenie następujące: rozumiem komornik i tak ściągnie sobie koszty egzekucji od całej kwoty zadłużenia dłużnika - bo wniosek obejmował nie tylko alimenty bieżące, ale też zaległe, tak więc kwota była spora i w znacznej mierze nie została jeszcze wyegzekwowana. Ta kwota jego kosztów egzekucji (coś około 7-8 %, bo zadłużenie egzekwowane jest wyłącznie z wynagrodzenia za pracę) to akurat tyle, że w jednym miesiącu zupełnie zostałabym bez świadczenia alimentacyjnego (koszty komornicze mają pierwszeństwo przed alimentami?).
Ponadto - dłużnik nie posiada majątku innego niż pobieranego co miesiąc wynagrodzenia za pracę. Tak więc nie mogłabym u tego "pierwotnego", wybranego przeze mnie komornika zrezygnować akurat z egzekucji z wynagrodzenia za pracę, bo wówczas zostałabym z niczym, tzn, z egzekucją nieskuteczną.
Rozumiem, że sądownie nie mogę domagać się, aby wszystkie egzekucje, czyli ta moja i te wszczęte wcześniej przez innych wierzycieli zostały przekazane do wybranego przeze mnie komornika, właściwego dla miejsca zamieszkania wierzyciela... Czuję się niestety przymuszona korzystać z usług kancelarii, która ma monopol na tę sprawę, bo jest właściwa dla miejsca zamieszkania dłużnika i wcześniej wszczęła już inne egzekucje. To strasznie "niekonstytucyjne" moim zdaniem.
A wracając do moich odczuć - w ubiegłym roku był publikowany we wrocławskiej prasie artykuł: "Samotne matki walczą z komornikiem o alimenty". To właśnie tez sam komornik. Mogę się na niego również poskarżyć, tylko, czy to jakoś zmieni moją sytuację, czy ja przestanę czuć niechęć do niego i stresować się przy każdej próbie kontaktu z nim?
 
Powrót
Góra