F
Funia15
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 29
Witam wszystkich,
Nie dam rady niestety bez Waszej pomocy. Sprawa wygląda pokrótce tak. W 2019 otrzymałam uszkodzoną zewnętrznie przesyłkę, podrzuconą pod drzwi, bez potwierdzenia odbioru do czego wówczas kurier był zobowiązany. Oczywiście przesyłka wewnątrz była również uszkodzona. Były tam szkła warte około 1500 zł, które dziś miałyby wartość może 6000, 7000 zł? Były to m.in. szkła ***. Ja te szkła otrzymałam od znajomej, która wyjeżdżała na stałe zagranicę. Po perypetiach spisano ze mną protokół, złożyłam reklamację i czekałam. *** nie wypierał się uznania szkody, ale wymagał ode mnie udokumentowania wartości szkieł. Nie miałam jak więc odmówiono wypłaty wnioskowanej wówczas kwoty. Złożyłam skargę do UOKiK bez efektu, poprosiłam Prezesa UOKiK o mediacje, bez efektu. Teoretycznie sytuacja prawna wyglądała dla mnie korzystnie włącznie ze stanowiskiem UOKiK, ale *** nie zapłacił za szkodę. Oddałam sprawę do sądu. Otrzymałam nakaz zapłaty zobowiązujący *** do zwrotu wartości szkody po czym umorzono postępowanie. A więc wniosek o uzasadnienie i okazało się, że 3 dni po wydaniu nakazu a przed jego odbiorem *** zmienił nazwę i został wykreślony z rejestru. Wskazałam aktualną nazwę firmy jednak odmówiono mi podjęcia postępowania. Znowu wniosek o uzasadnienie i okazuje się, że obecny *** nie jest następcą prawnym poprzedniego, który w międzyczasie jeszcze te nazwy zmieniał. Ugrzęzłam. Oznacza to mniej więcej tyle, iż niezależnie od tego kogo i na jaką kwotę narazi się na straty wystarczy zmienić nazwę i nie przyjąć na siebie zobowiązań za ewentualne roszczenia aby ktoś słusznie dochodzone pieniądze stracił. Nie wiem co mam zrobić. Na pewno zrobić coś chciałabym, ale co? Czy ktoś zechciałby mnie laika nieco oświecić? Bardzo proszę.
moderacja
Nie dam rady niestety bez Waszej pomocy. Sprawa wygląda pokrótce tak. W 2019 otrzymałam uszkodzoną zewnętrznie przesyłkę, podrzuconą pod drzwi, bez potwierdzenia odbioru do czego wówczas kurier był zobowiązany. Oczywiście przesyłka wewnątrz była również uszkodzona. Były tam szkła warte około 1500 zł, które dziś miałyby wartość może 6000, 7000 zł? Były to m.in. szkła ***. Ja te szkła otrzymałam od znajomej, która wyjeżdżała na stałe zagranicę. Po perypetiach spisano ze mną protokół, złożyłam reklamację i czekałam. *** nie wypierał się uznania szkody, ale wymagał ode mnie udokumentowania wartości szkieł. Nie miałam jak więc odmówiono wypłaty wnioskowanej wówczas kwoty. Złożyłam skargę do UOKiK bez efektu, poprosiłam Prezesa UOKiK o mediacje, bez efektu. Teoretycznie sytuacja prawna wyglądała dla mnie korzystnie włącznie ze stanowiskiem UOKiK, ale *** nie zapłacił za szkodę. Oddałam sprawę do sądu. Otrzymałam nakaz zapłaty zobowiązujący *** do zwrotu wartości szkody po czym umorzono postępowanie. A więc wniosek o uzasadnienie i okazało się, że 3 dni po wydaniu nakazu a przed jego odbiorem *** zmienił nazwę i został wykreślony z rejestru. Wskazałam aktualną nazwę firmy jednak odmówiono mi podjęcia postępowania. Znowu wniosek o uzasadnienie i okazuje się, że obecny *** nie jest następcą prawnym poprzedniego, który w międzyczasie jeszcze te nazwy zmieniał. Ugrzęzłam. Oznacza to mniej więcej tyle, iż niezależnie od tego kogo i na jaką kwotę narazi się na straty wystarczy zmienić nazwę i nie przyjąć na siebie zobowiązań za ewentualne roszczenia aby ktoś słusznie dochodzone pieniądze stracił. Nie wiem co mam zrobić. Na pewno zrobić coś chciałabym, ale co? Czy ktoś zechciałby mnie laika nieco oświecić? Bardzo proszę.
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: