A
ArgumentumAdBaculum
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2026
- Odpowiedzi
- 1
Cześć,
ostatnio zaczęto u nas w firmie forsować nowy regulamin pracy, który całkowicie usuwa pracę zdalną pozostawiając jedynie możliwość hybrydowej pracy 3/2. W związku z tym każą nam podpisywać nowe deklaracje i niby obiecują okres przejściowy dla posłusznych, którzy podpiszą wszystko co im się podsunie, kiedy można będzie pozostać na pracy zdalnej, ale nie wiadomo ile w tym prawdy i jak będzie to wyglądało. Ludziom, którzy nie podpiszą miany ze 100% zdalnej na 40% grożą w odwecie zmuszaniem do pracy 5 dni w tygodniu z biura i zwolnieniem za nie wywiązywanie się z tego wymogu.
Czy spotkaliście się z takimi sytuacjami? Opór ma sens czy nowy regulamin pracy nadpisuje automatycznie moją wcześniejszą deklarację pracy zdalnej i traci ona jakąkolwiek moc?
Z jednej strony podpisując nową formę pracy daję im łatwą furtkę do rozwiązania umowy kiedy chcą jeśli nie wypełnię wymogu obecności, z drugiej jeżeli tego nie podpiszę trzeba się liczyć z represjami, stąd pytanie na ile mogą być dotkliwe i czy jeśli nie podpiszę żadnej nowej deklaracji mogę się ewentualnie sądzić o to, że zmuszają mnie do zmiany organizacji pracy jeżeli mieszkam 200 km od siedziby firmy?
Mogą faktycznie za to zatruwać życie, czy to tylko straszak i dopóki nie podpiszę, że zatwierdzam nowy regulamin prawnie nic nie mogą mi zrobić?
Ostatnie o czym marzę to dać im podkładkę pod zwolnienia grupowe bez konsekwencji, a na taki plan to wygląda.
Z góry dziękuję za pomoc w rozwiązaniu tej kwestii.
ostatnio zaczęto u nas w firmie forsować nowy regulamin pracy, który całkowicie usuwa pracę zdalną pozostawiając jedynie możliwość hybrydowej pracy 3/2. W związku z tym każą nam podpisywać nowe deklaracje i niby obiecują okres przejściowy dla posłusznych, którzy podpiszą wszystko co im się podsunie, kiedy można będzie pozostać na pracy zdalnej, ale nie wiadomo ile w tym prawdy i jak będzie to wyglądało. Ludziom, którzy nie podpiszą miany ze 100% zdalnej na 40% grożą w odwecie zmuszaniem do pracy 5 dni w tygodniu z biura i zwolnieniem za nie wywiązywanie się z tego wymogu.
Czy spotkaliście się z takimi sytuacjami? Opór ma sens czy nowy regulamin pracy nadpisuje automatycznie moją wcześniejszą deklarację pracy zdalnej i traci ona jakąkolwiek moc?
Z jednej strony podpisując nową formę pracy daję im łatwą furtkę do rozwiązania umowy kiedy chcą jeśli nie wypełnię wymogu obecności, z drugiej jeżeli tego nie podpiszę trzeba się liczyć z represjami, stąd pytanie na ile mogą być dotkliwe i czy jeśli nie podpiszę żadnej nowej deklaracji mogę się ewentualnie sądzić o to, że zmuszają mnie do zmiany organizacji pracy jeżeli mieszkam 200 km od siedziby firmy?
Mogą faktycznie za to zatruwać życie, czy to tylko straszak i dopóki nie podpiszę, że zatwierdzam nowy regulamin prawnie nic nie mogą mi zrobić?
Ostatnie o czym marzę to dać im podkładkę pod zwolnienia grupowe bez konsekwencji, a na taki plan to wygląda.
Z góry dziękuję za pomoc w rozwiązaniu tej kwestii.