Zmiana ustroju

  • Autor wątku Autor wątku wojtanowsky
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wojtanowsky

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
13
Witam!

Ponieważ moje pytanie należy zaklasyfikować do gatunku fantastyki i marzeń, acz ciekawych, umieściłem je tutaj - w hydeparku. Mimo to interesuje mnie jak z prawnego punktu widzenia rozpatrywana byłaby pewna sytuacja (nadmieniam, jestem wciąż uczniem liceum, nie prowadzę tutaj debaty politycznej, ani nie mam myśli przewrotowych). A sytuacja wygląda następująco:

Przykładowy Pan X posiadający duże zaplecze gospodarcze, umysłowe i każde niezbędne do przeprowadzenia akcji, siłą wchodzi do sejmu w trakcie zgromadzenia narodowego. Wygłasza, w obstawie swoich wspólników z bronią, płomienne przemówienie, w którym informuje o swoim programie politycznym i zmianie ustroju z demokratycznego, na autorytarny/totalitarny z nim jako przywódcą. Pod bronią zmusza posłów, senatorów i radę ministrów do kompletnej zmiany konstytucji (zmiana ustroju, dożywotnie przyznanie mu władzy, likwidacja sejmu i senatu po wprowadzeniu zmian do konstytucji).

I teraz pytania:
- czy taka zmiana konstytucji byłaby z prawnego punktu widzenia ważna?
- czy taki człowiek gdyby ponownie przywrócić demokratyczny porządek, byłby sądzony, za jakiekolwiek zbrodnie (nadmienię nikogo nie skrzywdził, a w jego nowej konstytucji umieścił zapis, że on jest wyłączony spod jurysdykcji konstytucji)?
- czy prawo międzynarodowe przewiduje z tytułu samego faktu obalania rządu jakieś interwencje zbroje (ONZ) ?

Mam nadzieję, że nie dostanę odpowiedzi typu "wróć na ziemię" "skończ fantazjować" itp. Byłbym bardzo wdzięczny za merytoryczną odpowiedź. Pozdrawiam i z góry dziękuję :)
 
1. Oczywiście, że byłaby nie ważna. Na szczęście w prawie większość, o ile nie wszystkie działania pod przymusem są nie ważne. Do zmiany konstytucji potrzeba specjalnego trybu. Ponad to mamy podpisaną masę umów międzynarodowych które stoją na straży tego, aby Polska była państwem przestrzegającym np. praw człowieka, które w ustroju autorytarnym/totalitarnym byłby by łamane. Nie mówiąc o zasadach prawa międzynarodowego, innych ogólnych zasadach prawnych - generalnie na arenie międzynarodowej mielibyśmy raczej kłopoty.

2. Oczywiście. Przeczytaj sobie przepisy kodeksu karnego rozdział 17.

3. Jak wyżej, jesteśmy związani masą umów, traktatów międzynarodowych, należymy do przeróżnych organizacji, a każda ma swoje możliwości różnych działań w takiej sytuacji. Masz jak w banku, że Świat oburzyłby się i chyba przestraszył jakiś dziwnym przewrotem w środku Europy i pewnie zrobiliby wszystko, żeby temu zaradzić.

Twoje założenia są mało realistyczne, dlatego też moja odpowiedź mało konkretna. Nie chcę pisać z pamięci, a i głębiej szukać mi się nie chce. Przedstawiam tylko taki ogólny zarys.
 
Powrót
Góra