M
marek.l5
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2006
- Odpowiedzi
- 472
Witam.
Mam pewien problem , mam wielką nadzieję że ktoś mi pomoże.
Mój ojciec umarł gdy miałem 15 lat , po odkryciu spadku , otrzymałem połowę spadku , drugą połowę moja matka. Mam jeszcze dwoje rodzeństwa. Matka po moim ślubie , za moją namową przepisała mi swoją częśc , i stałem się jedynym właścicielem. Mieszkamy razem , ja z żoną i matka. Mamy jedno wejście i wspólną łazienkę. Reszta jest osobna.
W akcie notarialnym jest zastrzeżone , dożywotnia służebność i wszystko co z tym związane .
Problem jest jednak w czym innym... moja matka sprowadza sobie do domu różnych "przyjacieli" , nie nocują u nas , bo się postawiłem i powiedziałem że sobie tego nie życzę. Po prostu bardzo często przyjezdzają , o różnych porach , i w rożnych dniach , są głuche telefony itp. Sam niewiem jak to mam nazwać
Ostatnio od prawie roku przyjezdza facet do mojej matki i czuje się jak u siebie , chodzi gdzie chce , robi co chce.... ( chodzi po moim garażu , po piwnicach , użycza sobie moich kluczy , czyści piec , itp. ) wszystko jest bez mojej zgody . Obecnie czuję się tak jakbym to ja nie był właścicielem. Gdy chciałem porozmawiać z nim o tym to do niego to nie dociera , moja matka też sie za nim wstawia , mówi że to jej znajomy , i moze sobie do domu zapraszać kogoś chce.... w sumie trochę ma racji... bo faktyznie może.
Ale czy ja nie mogę nic zrobić , jestem do tego stopnia zdesperowany , że chciałem mu to wytłumaczyć 'siłowo " no bo co mi innego pozostaje , doszedłem do wniosku , że nie mogę nic mu zrobić , a on sobie robi co chce w moim domu ......
Macie jakieś pomysły ? Wjezdza samochodem na moje podwórko , mimo tego że ja zostawiam przed domem , swoje samochody , bo są roztopy , i na podwórku po prostu zrobiło się "bagno " , i nie chce tego rozjezdzić , no ale co ja mam zrobić.. wezwać policję ?
To moja matka powie , że on przyjechał do niej , i nic mu nie zrobią. Co mam zrobić , aby było to zgodne z prawem .... A mozę jestem tylko właścicielem na papierku ... ??
Mam pewien problem , mam wielką nadzieję że ktoś mi pomoże.
Mój ojciec umarł gdy miałem 15 lat , po odkryciu spadku , otrzymałem połowę spadku , drugą połowę moja matka. Mam jeszcze dwoje rodzeństwa. Matka po moim ślubie , za moją namową przepisała mi swoją częśc , i stałem się jedynym właścicielem. Mieszkamy razem , ja z żoną i matka. Mamy jedno wejście i wspólną łazienkę. Reszta jest osobna.
W akcie notarialnym jest zastrzeżone , dożywotnia służebność i wszystko co z tym związane .
Problem jest jednak w czym innym... moja matka sprowadza sobie do domu różnych "przyjacieli" , nie nocują u nas , bo się postawiłem i powiedziałem że sobie tego nie życzę. Po prostu bardzo często przyjezdzają , o różnych porach , i w rożnych dniach , są głuche telefony itp. Sam niewiem jak to mam nazwać
Ostatnio od prawie roku przyjezdza facet do mojej matki i czuje się jak u siebie , chodzi gdzie chce , robi co chce.... ( chodzi po moim garażu , po piwnicach , użycza sobie moich kluczy , czyści piec , itp. ) wszystko jest bez mojej zgody . Obecnie czuję się tak jakbym to ja nie był właścicielem. Gdy chciałem porozmawiać z nim o tym to do niego to nie dociera , moja matka też sie za nim wstawia , mówi że to jej znajomy , i moze sobie do domu zapraszać kogoś chce.... w sumie trochę ma racji... bo faktyznie może.
Ale czy ja nie mogę nic zrobić , jestem do tego stopnia zdesperowany , że chciałem mu to wytłumaczyć 'siłowo " no bo co mi innego pozostaje , doszedłem do wniosku , że nie mogę nic mu zrobić , a on sobie robi co chce w moim domu ......
Macie jakieś pomysły ? Wjezdza samochodem na moje podwórko , mimo tego że ja zostawiam przed domem , swoje samochody , bo są roztopy , i na podwórku po prostu zrobiło się "bagno " , i nie chce tego rozjezdzić , no ale co ja mam zrobić.. wezwać policję ?
To moja matka powie , że on przyjechał do niej , i nic mu nie zrobią. Co mam zrobić , aby było to zgodne z prawem .... A mozę jestem tylko właścicielem na papierku ... ??