B
Bystry89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 12
Witajcie!
Znajomy pożyczył ode mnie dwa i pół roku temu znaczną sumę pieniędzy (25tys. zł). Wówczas nie byłem taki Bystry jak teraz, dlatego jedyne potwierdzenie jakie posiadam to potwierdzenie przelewu bankowego gdzie w tytule zapisana była data oddania zobowiązania.
Znajomy nie zmieścił się w czasie Po moich interwencjach, pół roku po terminie spłaty oddał pierwszą część pieniędzy. Później tłumaczył się trudną sytuacją finansową, coraz rzadziej odbierał telefon. Od września ubiegłego roku nie daje jednak znaku życia w ogóle. Odbiera telefony i się nie odzywa w tle słychać czasem miasto, czasem muzykę. Trzy tygodnie temu zaczął za pomocą maili obrażać zarówno mnie, jak i moją narzeczoną. By dziś zakomunikować, że nie ma zamiaru oddawać reszty pieniędzy w ogóle i zbluzgać moją narzeczoną wyzywając od "autostradówek (użył innego określenia)". Kwestie wyzwisk tymczasowo odpuszczam. Zależy mi na ściągnięciu długu.
W związku z tym mam pytanie. Jakimi paragrafami mogę się podeprzeć ??
Czy można to uznać za bezpodstawne wzbogacenie się? (KC. Art. 405, 410 i 411)??
W ostateczności KK Art. 286. Par. 1. Nie rozumiem go jednak na tyle żeby wiedzieć, czy mogę się na nim opierać. Znalazłem w sieci wyjaśnienie tego paragrafu:
"...podpadają wszyscy pożyczkobiorcy, którzy wzięli pożyczkę bez możliwości spłaty. To znaczy, że każda pożyczka który została wzięta bez zamiaru spłaty lub sytuacja pożyczkobiorcy uniemożliwia jej spłatę w terminie powoduje automatyczne ściganie z art. 286 par. 1...."
czy wyjaśnienie to jest słuszne?
Chcę dziś sporządzić odpowiednie "Ostateczne wezwanie do zapłaty" i chciałbym się w nim powołać na odpowiednie przepisy. POMOCY!!
Znajomy pożyczył ode mnie dwa i pół roku temu znaczną sumę pieniędzy (25tys. zł). Wówczas nie byłem taki Bystry jak teraz, dlatego jedyne potwierdzenie jakie posiadam to potwierdzenie przelewu bankowego gdzie w tytule zapisana była data oddania zobowiązania.
Znajomy nie zmieścił się w czasie Po moich interwencjach, pół roku po terminie spłaty oddał pierwszą część pieniędzy. Później tłumaczył się trudną sytuacją finansową, coraz rzadziej odbierał telefon. Od września ubiegłego roku nie daje jednak znaku życia w ogóle. Odbiera telefony i się nie odzywa w tle słychać czasem miasto, czasem muzykę. Trzy tygodnie temu zaczął za pomocą maili obrażać zarówno mnie, jak i moją narzeczoną. By dziś zakomunikować, że nie ma zamiaru oddawać reszty pieniędzy w ogóle i zbluzgać moją narzeczoną wyzywając od "autostradówek (użył innego określenia)". Kwestie wyzwisk tymczasowo odpuszczam. Zależy mi na ściągnięciu długu.
W związku z tym mam pytanie. Jakimi paragrafami mogę się podeprzeć ??
Czy można to uznać za bezpodstawne wzbogacenie się? (KC. Art. 405, 410 i 411)??
W ostateczności KK Art. 286. Par. 1. Nie rozumiem go jednak na tyle żeby wiedzieć, czy mogę się na nim opierać. Znalazłem w sieci wyjaśnienie tego paragrafu:
"...podpadają wszyscy pożyczkobiorcy, którzy wzięli pożyczkę bez możliwości spłaty. To znaczy, że każda pożyczka który została wzięta bez zamiaru spłaty lub sytuacja pożyczkobiorcy uniemożliwia jej spłatę w terminie powoduje automatyczne ściganie z art. 286 par. 1...."
czy wyjaśnienie to jest słuszne?
Chcę dziś sporządzić odpowiednie "Ostateczne wezwanie do zapłaty" i chciałbym się w nim powołać na odpowiednie przepisy. POMOCY!!