K
Klaudia48
Dzień dobry,
Dwa lata temu rozstałam się z parterem, z którym byłam silnie związana emocjonalnie. Miałam myśli samobójcze i depresyjne. Nie byłam w stanie pracować w związku z tym podjęłam decyzję o rezygnacji z pracy. Z czasem jednak wszystko przechodzi i można powiedzieć że po roku od zaprzestania kontaktu, powoli wracałam do normalnego życia, zaczęłam pracę w nowej firmie, zaczęłam wychodzić do ludzi i utrzymywać z nimi kontakt. Właśnie wtedy parter, wiedząc w jakim stanie byłam wcześniej próbował odnowić relację wykazując że zależy mu na naprawieniu relacji. Gdy zaangażowałam się ponownie, uzyskałam odpowiedź że chciał tylko sprawdzić czy żyje i mam natychmiast zaprzestać kontaktu. Ponownie zaczęłam miewać omdlenia na tle emocjonalnym, (parter był świadomy że właśnie w ten sposób reaguje na silne emocje), depresja z której prawie co wyszłam nawróciła. W związku z tym że był to dla mnie trudny temat, zdecydowałam się na wyjechanie z kraju, uznałam że tak będzie łatwiej mi zapomnieć i zmierzyć się z tym ponownie. Miesiąc temu uznałam że czuję się już lepiej i jest to czas na powrót do rodzinnego domu, tak też zrobiłam. Sytuacja z byłym partnerem jednak znowu się powtórzyła. Ponownie odnowił on relacje, a następnie po kilku dniach oświadczył że żadnego kontaktu ze mną nie będzie utrzymywał.
Zachowanie byłego partnera może nie jest czystym znecaniem psychicznym, ale zdecydowanie odbija się na moim zdrowiu psychicznym. Za każdym razem po odnowieniu relacji z byłym partnerem miewam omdlenia wazowagalne, partner jest świadomy mojej choroby, gdyż tak samo reagowałam na odejście mojego ojca jeszcze w dzieciństwie, o czym mu opowiadałam, a także wie że jestem z nim silnie związana emocjonalnie, dlatego też może zrobić wszystko a ja za każdym razem mu ulegne, bo nie jestem na tyle silna żeby powiedzieć nie. Nie wiem co robić w takiej sytuacji.
Widzę że moje życie psychiczne nie jest w dobrym stanie. Czy wobec tego zachowanie partnera można uznać za znęcanie psychiczne i na podstawie tego wystąpić o zakaz zbliżania się, aby sytuacja nie powtórzyła się po raz kolejny?
Dwa lata temu rozstałam się z parterem, z którym byłam silnie związana emocjonalnie. Miałam myśli samobójcze i depresyjne. Nie byłam w stanie pracować w związku z tym podjęłam decyzję o rezygnacji z pracy. Z czasem jednak wszystko przechodzi i można powiedzieć że po roku od zaprzestania kontaktu, powoli wracałam do normalnego życia, zaczęłam pracę w nowej firmie, zaczęłam wychodzić do ludzi i utrzymywać z nimi kontakt. Właśnie wtedy parter, wiedząc w jakim stanie byłam wcześniej próbował odnowić relację wykazując że zależy mu na naprawieniu relacji. Gdy zaangażowałam się ponownie, uzyskałam odpowiedź że chciał tylko sprawdzić czy żyje i mam natychmiast zaprzestać kontaktu. Ponownie zaczęłam miewać omdlenia na tle emocjonalnym, (parter był świadomy że właśnie w ten sposób reaguje na silne emocje), depresja z której prawie co wyszłam nawróciła. W związku z tym że był to dla mnie trudny temat, zdecydowałam się na wyjechanie z kraju, uznałam że tak będzie łatwiej mi zapomnieć i zmierzyć się z tym ponownie. Miesiąc temu uznałam że czuję się już lepiej i jest to czas na powrót do rodzinnego domu, tak też zrobiłam. Sytuacja z byłym partnerem jednak znowu się powtórzyła. Ponownie odnowił on relacje, a następnie po kilku dniach oświadczył że żadnego kontaktu ze mną nie będzie utrzymywał.
Zachowanie byłego partnera może nie jest czystym znecaniem psychicznym, ale zdecydowanie odbija się na moim zdrowiu psychicznym. Za każdym razem po odnowieniu relacji z byłym partnerem miewam omdlenia wazowagalne, partner jest świadomy mojej choroby, gdyż tak samo reagowałam na odejście mojego ojca jeszcze w dzieciństwie, o czym mu opowiadałam, a także wie że jestem z nim silnie związana emocjonalnie, dlatego też może zrobić wszystko a ja za każdym razem mu ulegne, bo nie jestem na tyle silna żeby powiedzieć nie. Nie wiem co robić w takiej sytuacji.
Widzę że moje życie psychiczne nie jest w dobrym stanie. Czy wobec tego zachowanie partnera można uznać za znęcanie psychiczne i na podstawie tego wystąpić o zakaz zbliżania się, aby sytuacja nie powtórzyła się po raz kolejny?