Znęcanie

  • Autor wątku Autor wątku Moniak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Moniak

Co moge zrobic jezeli współwięzniowe znęcają sie psychicznie nad moim narzeczonym...to brzmi troche naiwnie (że w ogole MOGE cos zrobic), ale jezeli ktos był w podobnej sytuacji, to prosze o porade :(
 
niestety nic nie mozesz zrobic ale wydaje mi sie ze twoj narzyczony moze poprosic o zmiane celi tylko wydaje mi sie ze lepiej bylo by gdyby podal innz powod niz to ze wspol osadzeni sie nad nim znecaja rownierz wydaje mi sie ze przeniesienie zalezy od wychowawcy wiec jak nie ma z nim zatargow moze sie udac jak chcesz to mojego podpytac mojego R jak to wyglada u niego w zk
 
Na pewno może poprosić o zmiane celi wychowawcę czy dyrektora . Tylko nie zawsze jest to opłacalne bo moze byc gorzej . Może niech spróbuje sie dogadac to zawsze jest lepsze rozwiazanie
 
Fakt,Ty nic niemożesz zrobic ,ale Twój narzeczony moze iść do wychowawcy i poprosić żeby go przeniesli na tzw., "ochronkę".
 
Na czym owo znęcanie polega ?
Nie można mówić, że nic się nie da zrobić. Takie fakty należy zgłaszać administracji zakładu karnego, która ma obowiązek reagować.
 
ma obowiązek, jasne, ale nie zawsze to wygląda tak jak powinno wyglądac. On jest na oddziale terapeutycznym, jeden wiezenien budzil go ciagle ok.3/4 w nocy, miedzy innymi na tym polega to znecanie. Przez telefon nie chciał mi mowic nic wiecej. Tego wieznia przeniesli, pozniej doszlo dwóch nowych. Teraz przeniesli mojego narzeczonego do innej celi (był w celi 4-os. teraz jest w 7. os.) Powiedzcie mi czy to jest normalne, że dostaje sie kare za próbe samobojczą ??!!! W kocnu to jest oddział terapeutyczny i tam lądują osoby, które nie są zdrowe !! To jak mozna kogos karac za to ze sobie nie radzi......na tym ma polegac terapia ???!!!!!

Ewcia jezeli to nie bedzie dla Ciebie problem to spytaj sie jak mozesz swojego R. Moj narzeczony zgłosil problem do psychologa (wtedy przeniesiono uciązliwego wspólwieznia), za drugim razem prosil o pomoc wychowawce, teraz jest w 7 os celi, rzekomo spokojnej, ale zobaczymy jak to bedzie

Proszę używać opcji zmień do momentu odpowiedzi na post.
Dziękuję.
atmosphere
 
[cytat="tomaszekttt"]Fakt,Ty nic niemożesz zrobic ,ale Twój narzeczony moze iść do wychowawcy i poprosić żeby go przeniesli na tzw., "ochronkę".[/cytat]

Na "ochronkę" nie idzie się sobie ot tak.
Osadzeni tam, to przeważnie szczególna kategoria osadzonych - takich dla których pobyt z innymi osadzonymi mógłby zagrażać bezposrednio jego życiu.

Nadto proszę mieć na uwadze, iż znęcanie sie nad osoba pozbawioną wolności (w tym także więźnia nad więźniem) jest przestępstwem:
[cytat:dxns5pex] Art. 247. § 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą prawnie pozbawioną wolności,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. [/cytat:dxns5pex]
 
nie dostanie paczki żywnosciowej...moze to i nic wielkiego, ale wg mnie to nie jest normalne zeby karac wiezniow za proby samobojcze na oddziale terapeutycznym....moze sie myle


nikt nie wie czy to normalne ??


Proszę używać opcji zmień do momentu odpowiedzi na post.
Dziękuję.
atmosphere
Temat przeniosę na więziennictwo.
 
wg mnie nie powinno być tak.Jeśli faktycznie został ukarany za próbę samobójczą,a jest na oddziale terapeutycznym,to jedno zaprzecza drugiemu.Masz pewność,że za to właśnie został ukarany?
 
Moniak rozmawialam z R powiedzial ze wsumie wszytko zalezy od wychowawcy który decyduje o tym czy kogos przeniesć powiedział tez ze u niego w zk szybko sie roznosza wiadomosci z jakiego powodu kogos przeniesli wiec żeby uwazac czy po pierwsze nie trafi sie na gorszych po drugie czy nie dostanie sie celi z "kolegami" tych od ktorych sie uciekło
 
to nie wychowawca ma decydujące zdanie tylko szef ochrony
 
[cytat="ewciaaa"]Moniak rozmawialam z R powiedzial ze wsumie wszytko zalezy od wychowawcy który decyduje o tym czy kogos przeniesć powiedział tez ze u niego w zk szybko sie roznosza wiadomosci z jakiego powodu kogos przeniesli wiec żeby uwazac czy po pierwsze nie trafi sie na gorszych po drugie czy nie dostanie sie celi z "kolegami" tych od ktorych sie uciekło[/cytat]


Dzięki, jak na razie u niego w celi jest spokojnie :) ale mowi ze nie oglądają jego ulubionych seriali :) Dzis z nim rozmawialam i czuje sie duzo lepiej.

To nikt nie wie jak z tą paczką ?? :(
 
u mojego męża jest oprócz Niego 5 ludków-czterej,to grypsujący,R i ten pięty nie.Oczywiście,nie wiem ile jest prawdy w tym co R pisze mi w listach,ale ponoć jest ok.Napisał mi,że mają swoje jakieś chore kodeksy i zasady,ale generalnie R robi swoje.Znam Go i wierzę,że robi swoje,pytanie tylko,czy tamci trzymają ozory na wodzy?
Ten piąty kolega,niegrypsujący,też jest fajny :wink: Siedzi za handel kobietami :wow: Ale ponoć udaje się z nim normalnie żyć
 
handel kobietami.....teraz nie wiem kogo ma w celi, ale wczesniej siedzial ze skaznym na 25 lat, ktoremu juz wszystko było obojętne...wiadomo, ze takiemu nie zalezy, wiec uprzykrzał życie innym
 
ta czwóreczka,to:diler,zabójca,próba zabójstwa,przemytnik,ten handlarz dziewczynami i mój R-kredyciarz....Super.... Wpaść takim w ręce :wow:
 
uparcie nie dostaje odpowiedzi na pytanie co z tą karą za próbę samobójczą :( nikt nie wie ??
 
Powrót
Góra