Zniesienie alimentów z datą wsteczną

  • Autor wątku Autor wątku mercymona12345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mercymona12345

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2016
Odpowiedzi
23
Witam, czy istnieje jakaś linia obrony przy wyroku o zniesieniu alimentów z datą wsteczną (od złożenia pozwu, czyli dwa lata)?
Czytałam, że wtedy odbywa się kolejny proces- cywilny.
Natknęłam się również na przepis, że jeśli zostały spożytkowane "zgodnie z zasadami współżycia społecznego", to mam szansę ich nie zwracać.
Jak to wygląda w praktyce? Czy wyrok Sądu w takiej kwestii powinien być raczej przychylny, czy dać sobie spokój, zadłużyć się na kwotę 20tys. zł i je zwrócić? Przez cały czas procesu o zniesienie alimentów byłam studentką (nadal jestem i zamierzam kontynuować studia). Jedynie efekt postępów w edukacji był mizerny, w dużym stopniu przez liczne choroby- nerwica, depresja, a także wiele schorzeń somatycznych, wszystko udokumentowane.
Jak w praktyce wygląda takie udowodnienie, że zostały należycie wykorzystane? Czy polega to np. na przedstawieniu paragonów za zakupy żywności, leków, okularów itp. za ostatnie dwa lata? Nie piłam, nie wyjeżdżałam na wakacje, głównie to siedziałam w domu na lekach psychotropowych przytłoczona procesem, a pieniądze przeznaczałam na codzienne potrzeby, głównie jedzenie.
 
Sprawa odbywa sie w wydziale cywilnym.
W takiej sprawie sad ocenia czy doszlo do bezpodstawnego wzbogacenia sie (z uwzglednieniem czy strona miala swiadomosc, ze istnieje mozliwosc zwrotu).
To nie sad rodzinny. Tutaj sad ocenia kwestie stron jako dluznik- wierzyciel, nie dziecko-rodzic. Trudno ocenic, czy rodzic nie skorzysta z pomocy prawnej na sali sadowej (w sprawach rodzinnych byloby to na jego niekorzysc, tutaj juz niekoniecznie). Moze tez wnosic o pokrycie kosztow sadowych,odsetek i zwrotu za zastepstwo procesowe.
Nikt szklanej kuli nie ma. Malo jest spraw z powodztwa rodzicow przeciwko dzieciom, a w Polsce nie mamy prawa precedensu, zatem inne wyroki nie maja wiekszego znaczenia.
 
Powrót
Góra