zniesienie dozoru policyjnego

  • Autor wątku Autor wątku Izabella Lempka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Izabella Lempka

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2005
Odpowiedzi
4
Witam!

Przeciw mojemu znajomemu prokuratura prowadziła śledztwo dotyczące praw autorskich - chodziło o tzw. "pirackie płyty". Śledztwo zostało umorzone już prawie dwa i pół miesiąca temu, ze względu na brak wystarczających dowodów w tej sprawie. Znajomy ma nałożony dozór policyjny (raz w tygodniu). Nie został on uchylony przez prokuraturę. Chciałam spytac po jakim czasie ta decyzja o umorzeniu się uprawomocnia oraz czy ten dozór zostanie zdjęty, czy trzeba się samemu o to zwrócic do prokuratury, bo sama decyzja o umorzeniu śledztwa nie zwalnia chyba z dozoru?
 
NAleżałoby ustalić czy decyzja o umorzeniu postępowania jest prawomocna (teoretycznie rzecz biorąc pokrzywdzony mógł złożyć na nią zazalenie).

Jeśłi jest prawomocna należy jak najszybciej przypomnieć prokuratorowi że zapomniał uchylić dozoru.
 
Tylko jak ustalic, czy ta decyzja jest prawomocna? Przepraszam, ale nie mam w ogóle doświadczenia w tych sprawach...
A w kwestii dozoru, to wystarczy skontaktowac się z prokuratorem, który prowadził sprawę, czy trzeba wysłac jakieś oficjalne pismo z prośbą o uchylenie dozoru?
 
Zasięgnąć informacji w prokuraturze która prowadziła postępowanie i w razie potrzeby złożyć pismo w sprawie dozoru. Zresztą wniosek o uchylenie dozoru można tak czy owak złożyć nawet nie zasięgając wcześniej informacji.
 
Serdeczne dzięki za informację!
 
Wyrok powinien sie uprawomocnic do 2 tygodni chyba że prokurator odwoła sie do Sądu wyższej instancji...Jeśli chodzi o dozór to jest to tylko środek zapobiegawczy tak wiec trzeba by bylo napisać wniosek o uchylenie dozoru ponieważ śledztwo zostalo zakonczone i nie ma potrzeby stosowania w tym miejscu środka zapobiegawczego...
 
dbu8 napisał:
Wyrok powinien sie uprawomocnic do 2 tygodni chyba że prokurator odwoła sie do Sądu wyższej instancji...
to musiał by mieć chyba rozdwojenie jaźni gdyby odwoływał się od postanowienia które sam wydał lub zatwierdził...:PP :lol: i nic mi nie wiadomo ,aby postanowienie prokuratorskie (lub policyjne zatwierdzone przez prokuratora ) było wyrokiem... ale cóż....
 
Witam wszystkich i proszę o poradę.
Dowiedziałam się dzisiaj od policjanta, że wobec mojego syna jest zastosowany dozór policyjny i przyjechał sprawdzić, czy wszystko w porządku. Pytał czy nie mam z synem kłopotów. Byłam przez moment w totalnym szoku (nigdy nie miałam żadnych kłopotów z moimi dziećmi). Mieszkam na wsi i parę miesięcy temu dowiedziałam się, że mój syn jest posądzony o uszkodzenie oka jednemu z kolegów. Bylismy w tej sprawie wzywani do złożenia zeznań na policji. Według relacji syna sprawa wygladała tak, że grupa kolegów w różnym wieku bawiła się w lesie w tzw. wojnę rzucając się piaskiem, jeden z nich dostał w oko i po ok. miesiącu stwierdził, że właśnie od syna. Prawdopodobnie będzie się toczyła jakaś sprawa sądowa. Na dzień dzisiejszy nie mam żadnych dokumentów poświadczających toczące się postępowanie czy to policyjne czy sądowe. Z tej okazji właśnie mam pytanie: czy powinniśmy zostać poinformowani o zastosowaniu takiego dozoru?? Bo nawet nie wiem do kogo złożyć wniosek o jego zniesienie . Czekam na opinie w tej sprawie.
 
Piachem w oczy i sprawa w sadzie :mad: W jakim my ku....a kraju zyjemy , co sie dzieje z tymi ludzmi?? Kiedys nie bylo takich problemów dzieci sie bawily i robily sobie czasem jakas krzywde, nie rozumiem tego przeciez to byl przypadek a dwa nie wierze ze dziecko musialo przejsc jakies operacjie nie wspominajac juz o utracie wzroku :D Moim zdaniem to jest chore
 
Czy te dzieci mają ukończone 17 lat?
 
Witam:)
Oni nie maja 17 lat, syn ma w tej chwili 15 a poszkodowany 12.
Tak , ja też uważam, że te czasy są chore. Będąc dzieckiem wiele razy się "obrywa" w zabawach i to nie znaczy, że trzeba z tym wszystkim sie po sądach włóczyć. To tak, jakby w zabawie w ganianego ktoś upadł i złamał sobie nogę, to oskarżyłby o to tego, który go gonił. Normalnie żal bierze w jakim kraju się żyje, a prawdziwi przestępcy kradną, biją i mordują nadal:((((
 
Proponuję iść na policję i dokładnie dowiedzieć się o co chodzi w tej sprawie. Z tego co Pani pisze to syn jest nieletni i jego sprawę może prowadzić Referat ds. Nieletnich oraz Sąd Rodzinny wiec o jakim dozorze tu mowa?????:what: Coś mi tu nie gra. Proszę udac się na policję, ustalić o co tak naprawdę chodzi i napisać kolejne pytanie:o
 
Witam ponownie:)
Już się mniej więcej dowiedziałam - był u mnie kurator sądowy na wywiadzie, zapytałam go o ten dozór i okazało się, że jako takiego dozoru oficjalnie nie ma i być może dzielnicowy sam sprawdza czy wszystko ok ( od kiedy oni tacy troskliwi się zrobili?) I przyszło postanowienie o wszczęciu postępowania wyjaśniającego celem ustalenia cyt."...czy nieletni dopuścił się czynu karalnego przewidzianego w art.157 paragraf 1 kk...". Strasznie się martwię, nie wiem, jak się bronić...czy mam napisać jakieś pismo procesowe, czy mogę cokolwiek zrobić? Syn ma być przesłuchiwany w charakterze strony, czy mogę być jego pełnomocnikiem? Jestem zupełnie zielona w tych sprawach, pierwszy raz mnie coś takiego dopadło...jestem zdruzgotana. Proszę o rady, jak mam się zachować, jak się do tego wszystkiego odnieść? z góry dziękuję. Beata
 
Powrót
Góra