C
czarna_mamba_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam,mam taki problem: poznałam przez internet kogoś,który twierdził że nie ma dziewczyny i w oczywisty sposób mnie podrywał.gdy odkryłam prawdę,napisałam do tej dziewczyny że on ją zdradza i okłamuje.wysłałam TYLKO jej archiwum rozmów moich z nim na potwierdzenie moich słów.chciałam ją ostrzec przed nim.jemu napisałam że kłamał że nie ma dziewczyny i że się mną tylko bawił i to jest koniec znajomości.teraz on chce mnie podać do sądu o zniesławienie i ujawnienie prywatnej korespondencji (a przecież to jest również moja korespondencja i mogę z nią zrobić co chce).czy taki zarzut wobec mnie ma racje bytu i czy jest słuszny?