M
MrDeWu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2019
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
Szuka pomocy od kilku tygodni i jest bardzo ciężko.
Pokrótce: chodzi o zniesławienie w miejscu pracy, w rezultacie utratę pracy
Pracowałem w owym miejscu ponad 2 lata. Moja była znajoma (poróżniła nas głupota, ale przestaliśmy rozmawiać, znamy się od lat.) napisała statement w którym opisała 2-letnie nękanie jej i gnębienie przeze mnie. wyssane z palca brednie, (widziałem ten statement, nic jest w stanie udowodnić NIC, ja jestem w stanie udowodnić, że kłamie). Sama moja praca była nienaganna. Po przyjęciu jej statementu przez managera zostałem wyprowadzony z pracy w eskorcie menadzera jak jakiś bandyta. Następnego dnia leciałem akurat na wakacje (tydzień na Filipinach w koszmarnym nastroju). Po powrocie okazuje się, że zostałem oskarżony o nękanie i prześladowanie. (w dzień wyprowadzenia mnie z pracy powiedziano mi tylko, że "ktoś" złożył statement przeciwko mnie i dowiem sie konkretów na investigation.) Po powrocie z wakacji wezwano mnie do pracy, powiedziano mi, że decyzja menadżera zostałem "oddelegowany" z tej pracy. Niestety pracowałem przez agencje i zrobiono to zgodnie z prawem bez investigation. Napisałem prośbę do menadzera o ponownie rozpatrzenie itd- odpowiedz negatywna. (Osoba która mi to zrobila to full time worker). Ogólnie nie rozmawiałem z ta osobą w pracy, czasem się widywaliśmy, ale nie dotknąłem jej, nie mówiłem do niej, unikałem jej jak ognia gdyż czułem się niekomfortowo.
Wiec, straciłem prace.
Teraz cywilnie chcę pozwać te osobę. Na podstawie jej kłamstw straciłem dobrą prace, teraz pracuje ciężej i za mniejsze pieniądze. Moja dziewczyna również tam pracowała- juz nie pracuje. Atmosfera była na tyle ciężka, że odeszła- pośrednio tez przez ta osobę. Szukam pomocy wśród prawników, dzwonie, pisze i w zasadzie nic. Wiem, że odbyło się to zgodnie z prawem pracy. Musze wystąpić cywilnie do sądu- zrobię to. Potrzebuje jednak kilku porad, wniesienie sprawy do sądu cywilnie wiąże się z kosztami. To będzie Claim wiec muszę wnioskować o jakaś kwotę. straciłem prace- bezpowrotnie. Zarabiam gorzej, mnóstwo stresu, plus teraz wszyscy z mojej byłem pracy myślą, że naprawdę coś jej zrobiłem, więc straciłem również moje dobre imię. O ilę mogę wnioskować? Myślałem o 20.000F i oficjalnych przeprosinach. Do tego: sprawa rzekomo miała miejsce na przestrzeni ostatnich 2 lat. Ona nie może nic udowodnić, to jakieś dziwne akcje typu, że jej coś przykrego powiedziałem, albo ze jej zaszedłem drogę itd. Niewykluczone, że ja tez nie będę w stanie udowodnić, że to nie prawda. Co w tej sytuacji? i Czy 20000 to odpowiednia kwota? Chce po prostu sie oczyścić, w Naszym miejscu pracy jest bardzo wielu polaków, moje dobre imię legło w gruzach. Jakieś rady?
Szuka pomocy od kilku tygodni i jest bardzo ciężko.
Pokrótce: chodzi o zniesławienie w miejscu pracy, w rezultacie utratę pracy
Pracowałem w owym miejscu ponad 2 lata. Moja była znajoma (poróżniła nas głupota, ale przestaliśmy rozmawiać, znamy się od lat.) napisała statement w którym opisała 2-letnie nękanie jej i gnębienie przeze mnie. wyssane z palca brednie, (widziałem ten statement, nic jest w stanie udowodnić NIC, ja jestem w stanie udowodnić, że kłamie). Sama moja praca była nienaganna. Po przyjęciu jej statementu przez managera zostałem wyprowadzony z pracy w eskorcie menadzera jak jakiś bandyta. Następnego dnia leciałem akurat na wakacje (tydzień na Filipinach w koszmarnym nastroju). Po powrocie okazuje się, że zostałem oskarżony o nękanie i prześladowanie. (w dzień wyprowadzenia mnie z pracy powiedziano mi tylko, że "ktoś" złożył statement przeciwko mnie i dowiem sie konkretów na investigation.) Po powrocie z wakacji wezwano mnie do pracy, powiedziano mi, że decyzja menadżera zostałem "oddelegowany" z tej pracy. Niestety pracowałem przez agencje i zrobiono to zgodnie z prawem bez investigation. Napisałem prośbę do menadzera o ponownie rozpatrzenie itd- odpowiedz negatywna. (Osoba która mi to zrobila to full time worker). Ogólnie nie rozmawiałem z ta osobą w pracy, czasem się widywaliśmy, ale nie dotknąłem jej, nie mówiłem do niej, unikałem jej jak ognia gdyż czułem się niekomfortowo.
Wiec, straciłem prace.
Teraz cywilnie chcę pozwać te osobę. Na podstawie jej kłamstw straciłem dobrą prace, teraz pracuje ciężej i za mniejsze pieniądze. Moja dziewczyna również tam pracowała- juz nie pracuje. Atmosfera była na tyle ciężka, że odeszła- pośrednio tez przez ta osobę. Szukam pomocy wśród prawników, dzwonie, pisze i w zasadzie nic. Wiem, że odbyło się to zgodnie z prawem pracy. Musze wystąpić cywilnie do sądu- zrobię to. Potrzebuje jednak kilku porad, wniesienie sprawy do sądu cywilnie wiąże się z kosztami. To będzie Claim wiec muszę wnioskować o jakaś kwotę. straciłem prace- bezpowrotnie. Zarabiam gorzej, mnóstwo stresu, plus teraz wszyscy z mojej byłem pracy myślą, że naprawdę coś jej zrobiłem, więc straciłem również moje dobre imię. O ilę mogę wnioskować? Myślałem o 20.000F i oficjalnych przeprosinach. Do tego: sprawa rzekomo miała miejsce na przestrzeni ostatnich 2 lat. Ona nie może nic udowodnić, to jakieś dziwne akcje typu, że jej coś przykrego powiedziałem, albo ze jej zaszedłem drogę itd. Niewykluczone, że ja tez nie będę w stanie udowodnić, że to nie prawda. Co w tej sytuacji? i Czy 20000 to odpowiednia kwota? Chce po prostu sie oczyścić, w Naszym miejscu pracy jest bardzo wielu polaków, moje dobre imię legło w gruzach. Jakieś rady?