K
Koni45
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2020
- Odpowiedzi
- 1
Witam, jestem nowy na forum i mam pewien problem mianowicie: Jestem uczniem klasy 3 technikum od pewnego czasu tzn. od 2 klasy mam poważny problem z panią z matematyki (nie jestem za dobry w tym przedmiocie). Nauczyciel notorycznie wydziera się na naszą klasę od samego początku jej nauczania jednak to co ostatnio się wydarzyło przekroczyło wszelkie granice. Więc miałem wysłać pani listę uczniów, która jest chętna do popraw (jestem przewodniczącym klasy) niestety zgłosiło się do mnie tylko kilka osób wiec takową listę sporządziłem i wysłałem. Następnego dnia w dzień popraw pani poza moją obecnością na lekcji z grupą rozszerzoną zaczęła mnie oczerniać, że jestem nieodpowiedzialny oraz wydzierać się, że nie mam żadnych szans na zdanie roku i popraw ona tego dopilnuje i da mi takie zadania, których nie da się rozwiązać i tutaj cytat „ma przerąbane”. Później oczywiście stawiłem się na poprawach tego dnia pani od samego początku do mnie z krzykiem, że nie wypisałem wszystkich osób, bo na lekcji zgłosiło się do niej więcej ( nie jest to moja sprawa ani wina, skoro ktoś nie potrafił nawet do mnie napisać po pytaniu na grupie klasowej) Po czym przy obecności innej klasy, która również poprawiała, jak i mojej zaczęła się drzeć, że „Dałem dupy”, oraz że jestem skończonym chamem i że „Jestem ostatnią osobą, której da szanse na zaliczenie czegokolwiek”. Ta pani ma po prostu takie jazdy i nie potrafię wytłumaczyć dlaczego, ale to już moim zdaniem przekroczyło wszelkie granice. Przy rozmowie z nią ( na poprawach podczas obrażania mojej osoby przy mnie) byłem w 100% spokojny i opanowany niestety nie nagrałem całej rozmowy, ale większość gdzie wyzywa mnie od chamów oraz grozi nie zdaniem i dosłownie wydziera się tak że prawie zepsuła mikrofon. Wszystko działo się na komunikatorze głosowym Microsoft Teams. Dodatków mam również kilku świadków z obu tych zdarzeń, w których mi ubliżała. Moje pytanie brzmi następująco jaki wniosek oraz gdzie powinienem złożyć kuratorium czy sąd. Od razu mówię, że po prostu uważam, że pani nie nadaję się na stanowisko urzędnika państwowego i zależy mi na tym, aby w 100% wyciągnęła konsekwencje za swoje czyny. Tym sposobem na pewno uratuje nie jednego jej obecnego lub przyszłego ucznia. Co do spraw z moją panią Dyrektor raczej nie mam co liczyć na jakieś zwolnienie jej dyscyplinarne lub coś tego typu, gdyż moja pani Dyrektor jest raczej łagodna i nie potrafi wyciągać konsekwencji wśród nauczycieli.