Darek0106
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 107
Miałem sobie firmę na terenie Niemiec. Prosperowała dobrze do początku kryzysu. Potem postanowiłem zamknąć sklep lokalny i przenieść się do internetu. Stworzyłem stronę itp. Jedynymi narzędziami do zarobku były komputery. Pewnego dnia, końcem 2007 roku, wpadło paru panów i pozabierali wszystkie do sprawdzenia na...6 m-cy z których zrobiło się potem 15 m-cy. Jakaś klientka, która nie chciała zapłacić rachunku (też z Polski- uważała, że powinna mieć usługę za darmo) wniosła zafałszowanymi dowodami skargę, że pokazałem jakieś porno jej córce chcącej u mnie pracować. Mogli zrobić kopię twardych dysków ale nie zrobili. Pisałem listy do prokuratury, że to jedyne źródło mojego dochodu, że zabrali dane księgowe i że dowody są sfałszowane ale nie odpowiedzieli. Dowody okazały się fałszywe, komputery zwrócili po 1,5 roku (w 2009) a ja, resztkami sił finansowych i psychicznych, zdołałem wywieść je do Polski. Firma straciła egzystencję, wypowiedzieli mi mieszkanie, długi urosły i pozostały w Niemczech. Komputery okazały się do tego uszkodzone po ich sprawdzaniu.
Niemcy dopuścili się złamania wielu artykułów niemieckiego prawa, złamali procedury itp.
Jak dochodzić teraz roszczeń o odszkodowanie za firmę po tym "chamstwie"? Może ktoś ma jakiś sposób na solidne (nawet w telewizji) ukręcenie im d....?
Niemcy dopuścili się złamania wielu artykułów niemieckiego prawa, złamali procedury itp.
Jak dochodzić teraz roszczeń o odszkodowanie za firmę po tym "chamstwie"? Może ktoś ma jakiś sposób na solidne (nawet w telewizji) ukręcenie im d....?
Ostatnia edycja: