Zobowiązanie do nieujawniania autorstwa

  • Autor wątku Autor wątku loss-mind
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

loss-mind

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
150
Witam,
mam następującą sprawę do rozwikłania:
Podpisałem umowę o dzieło, dzieło wykonałem, dostałem wynagrodzenie. Zamawiający dał mi do podpisania protokół odbiorczy, gdzie było m.in.napisane, że nie wolno mi umieszczać tego dzieła w moim portfolio.
Zrobiłem to i zamawiający informuje mnie, że jeżeli tego nie usunę, to odstąpi od umowy o dzieło i pozwie mnie o zwrot całego wynagrodzenia.
Czy ma taką możliwość? Czy zapis o tym, że nie wolno mi umieszczać tego w portfolio (nie ma tam zapisu o żadnych karach umownych ani tym bardziej, że mi za to dodatkowo zapłacił) ma moc prawną i zamawiający może mnie pozwać?

Pozdrawiam i proszę o rady.
 
Można to zrozumieć, że zapis protokołu zabrania Ci przyznania się do autorstwa dzieła, jeśli tak, to pozbawia Cię autorskich praw osobistych, więc sam zapis jest naruszeniem obowiązującego prawa i nie może mieć mocy prawnej. A raczej Tobie daje możliwość zgłoszenia popełnienia przestępstwa.

UoPAiPP
...
Oddział 1
Autorskie prawa osobiste
Art. 16.
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w
czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w
szczególności prawo do:
1) autorstwa utworu,
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania
go anonimowo,
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.
 
Dzięki za odpowiedź.
Zapomniałem dodać, że w umowie o dzieło jest napisane, że wolno mi prezentować to dzieło w portfolio. Dopiero w protokole znalazł się zapis, że "autor nie otrzymuje prawa do prezentowania dzieła w portfolio".
Liczę na dalsze komentarze.
 
Gdzieś w sieci jest wyrok NSA mówiący prostymi słowami o tym, że umieszczanie w umowach punktów niezgodnych z obowiązującym prawem jest niedozwolone a jeśli są to nawet po podpisaniu nie mają mocy prawnej.
 
Pana obowiązuje umowa, a w ogólności protokół odbioru nie jest częścią umowy, jest tylko dokumentem potwierdzającym realizację zamówienia. Tylko problem w tym, że Pan to podpisał i może być to również traktowane jako pańskie osobne zobowiązanie (odnośnie praw autorskich).

Natomiast pytanie podstawowe jest takie, czy w umowie o dzieło było pisemne stwierdzenie o tym, że przeniósł Pan na zamawiającego majątkowe prawa do wykonanego dzieła?

Druga sprawa to ewentualne zerwanie umowy przez zamawiającego. Moim zdaniem nie ma podstaw, albowiem jest to umowa o dzieło, a ustalenia odnośnie praw autorskich to dwa, rozłączne zagadnienia. Jeśli wykonane dzieło nie ma wad fizycznych czy prawnych, zamawiający ma obowiązek odbioru dzieła i wypłacenia wynagrodzenia. Jeśliby jednak wypowiedział umowę z własnej winy, Panu przysługiwałoby i tak wynagrodzenie za pracę którą pan wykonał. Proszę zapoznać się z odpowiednim działem kodeksu cywilnego - vide http://forumprawne.org/umowy-zlecenia-o-dzielo/73780-kodeks-cywilny-umowy-o-dzielo.html - szczególnie Art. 639. czy 644.
 
Dziękuję za odpowiedź.
_chris_ napisał:
Pana obowiązuje umowa, a w ogólności protokół odbioru nie jest częścią umowy, jest tylko dokumentem potwierdzającym realizację zamówienia. Tylko problem w tym, że Pan to podpisał i może być to również traktowane jako pańskie osobne zobowiązanie (odnośnie praw autorskich).

Jednak w tym moim zobowiązaniu do nieujawniania autorstwa nie ma zapisu o żadnych sankcjach (karach umownych) za jego niewykonanie. Jakie roszczenie może mieć wobec mnie zamawiający? Odszkodowanie na zasadach ogólnych? Ciężkoby było mu wykazać szkodę.

Natomiast pytanie podstawowe jest takie, czy w umowie o dzieło było pisemne stwierdzenie o tym, że przeniósł Pan na zamawiającego majątkowe prawa do wykonanego dzieła?

Tak, przeniosłem prawa majątkowe.

Druga sprawa to ewentualne zerwanie umowy przez zamawiającego. Moim zdaniem nie ma podstaw, albowiem jest to umowa o dzieło, a ustalenia odnośnie praw autorskich to dwa, rozłączne zagadnienia. Jeśli wykonane dzieło nie ma wad fizycznych czy prawnych, zamawiający ma obowiązek odbioru dzieła i wypłacenia wynagrodzenia. Jeśliby jednak wypowiedział umowę z własnej winy, Panu przysługiwałoby i tak wynagrodzenie za pracę którą pan wykonał. Proszę zapoznać się z odpowiednim działem kodeksu cywilnego - vide http://forumprawne.org/umowy-zlecenia-o-dzielo/73780-kodeks-cywilny-umowy-o-dzielo.html - szczególnie Art. 639. czy 644.
Wynagrodzenie otrzymałem już dość dawno temu i zamawiający nie miał do dzieła żadnych zastrzeżeń. Po prostu teraz skontaktował się ze mną i grozi, że wypowie starą umowę za nieprzestrzeganie zobowiązania do nieujawniania autorstwa i zażąda zwrotu pieniędzy.
Rozumiem, że wypowiedzieć umowy nie może.
Co więc może? Odszkodowanie za ewentualne szkody, czy coś więcej jeżeli nie będę przestrzegać tego zobowiązania?
 
Wiec mimo przytoczonego przeze mnie Artykułu Ustawy oPAiPP, zamawiający ma prawo zażądać wyparcia sie autorstwa ??
Z Ustawy wynika coś odwrotnego, takie prawo przysługuje tylko Autorowi.
 
Witam!
Skoro przeniósł pan autorskie prawa majątkowe to nie może pan zamieszczać swojej pracy w portfolio. Autor decyduje tylko o pierwszym udostępnieniu.
Przepis prawny:
Art. 16.
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,

W umowie, o której pan pisze jest zapis "nie wolno umieszczać dzieła w portfolio" a nie nieujawnianie autorstwa. To jest duża różnica.
Właściciel praw majątkowych ma prawo do dalszego rozpowszechniania, udostępniania i powielania dzieła na polach eksploatacji, które zawarte są w umowie. Nie może jednak podpisać się jako twórca dzieła a panu przysługuje prawo do nadzoru jedynie [czy dzieło nie zostaje np. modyfikowane].
To nie jest wyparcie się autorstwa jak pisze użytkownik LeszsekS. Normalna kolej rzeczy niestety w prawie autorskim. Dlatego najlepiej udzielać licencji na korzystanie z dzieła niż przenosić całe prawa majątkowe na nabywającego.
 
Ostatnia edycja:
lucanus napisał:
Witam!
Skoro przeniósł pan autorskie prawa majątkowe to nie może pan zamieszczać swojej pracy w portfolio. Autor decyduje tylko o pierwszym udostępnieniu.
Przepis prawny:
Art. 16.
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,

W umowie, o której pan pisze jest zapis "nie wolno umieszczać dzieła w portfolio" a nie nieujawnianie autorstwa. To jest duża różnica.
Właściciel praw majątkowych ma prawo do dalszego rozpowszechniania, udostępniania i powielania dzieła na polach eksploatacji, które zawarte są w umowie. Nie może jednak podpisać się jako twórca dzieła a panu przysługuje prawo do nadzoru jedynie [czy dzieło nie zostaje np. modyfikowane].

Ale:
Art. 16.
...nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem,a w
szczególności prawo do:
1)autorstwa utworu

Ja w sumie nie podpisałbym protokołu będącego w sprzeczności z umową.
A czy taki protokół można traktować jako aneks do umowy?
 
Ostatnia edycja:
Ale drogi panie LeszsekS tam jest napisane NIE WSTAWIANIE PRACY DO PORTFOLIO nie "nieujawnianie autorstwa" ani jego zaprzeczenie - to ma mało wspólnego z autorstwem... treść ustawy dobrze znam i potrafię ją wyłożyć.
Jeśli zrobię fotografię i ją podpiszę to niekoniecznie ona musi być w moim portfolio ale u nabywcy np. na stronie.
Jeśli nie umieszczę swojego zdjęcia w mym portfolio to nie potwierdzam jego autorstwa? to byłby absurd.

Druga sprawa to fakt - protokół niezgodny z umową - to należałoby już przy podpisywaniu wyjaśnić.
 
Ostatnia edycja:
Ok z tym portfolio, bo w moich umowach faktycznie jest też o tym paragraf :

Wykonawca zachowuje prawo do prezentacji przedmiotu umowy w swoim portfolio oraz innych publikacjach przedstawiających jego prace bez dodatkowej zgody Zamawiającego
 
Ostatnia edycja:
DODAM DLA JASNOŚCI - poprzez zbycie całości praw majątkowych traci się faktyczne władztwo nad utworem - nad jego rozporządzaniem i powielaniem etc. a jedynie ma się prawo do jego autorstwa [czyli oznakowania, że jest się autorem - na utworze - a nie udostępniając je w ogólnie dostępnym portfolio] i nadzoru co do właściwego korzystania z niego.

Dlatego lepiej się zabezpieczyć na przyszłość w umowie, bądź udzielać licencji.

Co do ważności tego "protokołu"... hmm... tu kwestia sporna... jak dla mnie umowa jest ważniejsza, lecz mogę się mylić.
 
lucanus napisał:
Co do ważności tego "protokołu"... hmm... tu kwestia sporna... jak dla mnie umowa jest ważniejsza, lecz mogę się mylić.
problem w tym, że oświadczenie na protokole zostało podpisane, i w tym momencie należałoby je traktować jako kolejne oświadczenie woli stron złożone po pierwszym ich oświadczeniu dokonujące de facto przeniesienia majątkowych praw autorskich na polu eksploatacji portfolio.

A, że w takiej formie - ustawa nic na temat formy nie mówi, poza tym, że przy przekazaniu praw musi zostać zachowana forma pisemna.

Ale, póki nie są znane wszystkie szczegóły przebiegu danej sprawy - to tylko gdybanie...
 
Wiem, że problem jest złożony i wymaga głębszej analizy, co wykracza poza ramy tego formum.
Dziękuję wszystkim za rady i pozdrawiam.
 
Powrót
Góra