Żona grozi rozwodem bo podróżuję sporadycznie - co mnie może czekać?

  • Autor wątku Autor wątku gibi123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gibi123

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2022
Odpowiedzi
1
Małżeństwo od ponad roku, brak dzieci, żona zarabia połowę więcej niż ja.

Zanim poznałem żonę, już podróżowałem, głównie po Polsce.
W czasie narzeczeństwa, czasami udało się żonę zabrać w jakąś podróż jednak nie złapała zainteresowania, bardziej była domatorką. Czasem gdzieś pojechaliśmy wspólnie, wtedy sam podróżowałem rzadziej.
W związku z tym, postanowiłem bardzo ograniczyć moje hobby podróżnicze tak by być średnio około jednego dnia w tygodniu poza domem i wtedy jak najintensywniej podróżować sam.

Około dwóch miesięcy temu zagroziła rozwodem i dała ultimatum, że mogę co najwyżej raz w miesiącu wyjść na dłużej niż dwie-trzy godziny - czy to pójdę na jakieś wydarzenie czy to na całodniową podróż.
Jest to dla mnie jednak za mało, mimo usilnych prób z mojej strony, nie mogę przyjąć takiego stylu życia. Oczywiście włączyłem dla żony możliwość śledzenia mnie przez gps w iOS i jestem gotów użyć jakiejś kamerki nasobnej by żona mogła zobaczyć online, że rzeczywiście podróżuję, jednak nie zgodziła sią.

Chciałbym zapytać - czy w takiej sytuacji, jeśli już przed poznaniem żony podróżowałem i zgodziłbym się na rozwód, nie będę tu winny rozpadu pożycia a co za tym idzie - raczej nie zostanie tu zasądzone bym płacił alimenty na byłą współmałżonkę?
Jak zazwyczaj sądy osądzają w takiej sprawie?
 
Hej - nie widzę tu żadnej miłości między wami , to jak mówi stare przysłowie ,,bierz tyłek w troki i uciekaj " , poszukaj osoby życzliwej i która będzie akceptować podróże , bądź razem przeżyjecie twoje hobby .
Czym szybciej to zrobisz tym lepiej !
Weź adwokata i składajcie pozew , szybko i bezboleśnie !
Przed tobą życie a nie gehenna !!!
Powodzenia !
 
Żona musiałaby udowodnić, że małżeństwo rozpadło się z Twojej winy. Alimenty na nią zostałyby zasądzone, jeśli byłaby w stanie udowodnić, że pogorszy jej się status materialny. Piszesz, że zarabia więcej od Ciebie, więc szanse na alimenty są znikome. A i same podróże, które dotychczas akceptowała przed ślubem nie są wystarczającym powodem do orzeczenia winy. Zbieraj na wszelki wypadek dowody, smsy, nagrania, na których ona stawia Ci ultimatum, grozi rozwodem. A jeśli jesteś pewien, to złóż pozew o rozwód jako pierwszy. Żadna ze stron nie może niczego narzucać drugiej, bo ma widzimisię. Jeden dowód już masz: dostęp do Twojej lokalizacji. Zbieraj co się da, bo w sądzie wszystko się może przydać.
 
Powrót
Góra