S
skomplikowany91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2021
- Odpowiedzi
- 4
Hej,
Żona zostawiła mnie z naszą 3 letnią córką. Problem jest taki że nie jestem jeszcze opiekunem prawnym. Czekam na odpis orzeczenia sądu w sprawie zaprzeczenia ojcostwa, bo żona nie była 300 dni po rozwodzie jak urodziła a nie byliśmy jeszcze małżeństwem i zachodziło domniemanie ojcostwa.
Chciałem pójść do urzędu stanu cywilnego z żoną jak przyjdzie papier z sądu, ale teraz to nie jest już możliwe.
Jedyne co mnie czeka to złożenia wniosku do sądu o uznanie ojcostwa? I jeszcze drugiego o rozwód. Czy dziecko będzie mogło zostać ze mną do rozstrzygnięcia sprawy? Jestem opiekunem faktycznym (nie prawnym) i od urodzenia do tego momentu zajmuje się córka, utrzymuje ją, zapewniam warunki mieszkaniowe itp.
Dodatkowo córka zaczyna we wrześniu przedszkole, gdzie jest narażeni tylko nazwisko żony, co oznacza że nie będę mógł odebrać swojego dziecka (sic!).
Był ktoś może w podobnej sytuacji albo taka zna i mógłby coś doradzić, bo ja jestem załamany już nerwowo, a za wszelką cenę nie chce dopuścić aby ktoś mi zabrał córkę. To moje dziecko na 100% bo kiedyś po urodzeniu zrobiłem test DNA, niestety anonimowy i nie przyda się na nic w sądzie.
Żona zostawiła mnie z naszą 3 letnią córką. Problem jest taki że nie jestem jeszcze opiekunem prawnym. Czekam na odpis orzeczenia sądu w sprawie zaprzeczenia ojcostwa, bo żona nie była 300 dni po rozwodzie jak urodziła a nie byliśmy jeszcze małżeństwem i zachodziło domniemanie ojcostwa.
Chciałem pójść do urzędu stanu cywilnego z żoną jak przyjdzie papier z sądu, ale teraz to nie jest już możliwe.
Jedyne co mnie czeka to złożenia wniosku do sądu o uznanie ojcostwa? I jeszcze drugiego o rozwód. Czy dziecko będzie mogło zostać ze mną do rozstrzygnięcia sprawy? Jestem opiekunem faktycznym (nie prawnym) i od urodzenia do tego momentu zajmuje się córka, utrzymuje ją, zapewniam warunki mieszkaniowe itp.
Dodatkowo córka zaczyna we wrześniu przedszkole, gdzie jest narażeni tylko nazwisko żony, co oznacza że nie będę mógł odebrać swojego dziecka (sic!).
Był ktoś może w podobnej sytuacji albo taka zna i mógłby coś doradzić, bo ja jestem załamany już nerwowo, a za wszelką cenę nie chce dopuścić aby ktoś mi zabrał córkę. To moje dziecko na 100% bo kiedyś po urodzeniu zrobiłem test DNA, niestety anonimowy i nie przyda się na nic w sądzie.