Żona nie chce wpuścić męża do domu gdzie zamieszkują ich dzieci

  • Autor wątku Autor wątku mateop1984
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mateop1984

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2022
Odpowiedzi
5
Witam. Z żoną pomieszkujemy w mieszkaniu ich rodziców z dwójką dzieci. Dochodzi między nami do licznych kłótni wynikających z niechęci żony do mojej rodziny. Kłótnie są dość poważne dochodzi nawet do rękoczynów ze strony żony. Mam nagrania głosowe tych kłótni. Rodzice jej stoją po stronie swojej córki, nie bacząc na to że dzieci patrzą na to, cierpią i płaczą. Po kilku poważnych kłótniach wyprowadziłem się na kilka dni dla świętego spokoju do rodziców. Żona uważa że porzuciłem rodzinę. Minęło wiele miesięcy i ponownie wyprowadziłem się z domu na dwie noce, gdyż miałem tutaj swoje sprawy do załatwienia. Po tym żona stwierdziła że znowu porzuciłem rodzinę i nie mam po co wracać. Ja jednak wróciłem, zadeklarowałem że jak nie chce mnie widzieć to muszę chociaż wziąć swoje rzeczy. Nie zostałem wpuszczony do domu, pozamykane drzwi na zamki do których nie mam kluczy. Słyszałem dzieci za drzwiami które chciały mi otworzyć drzwi ale nie mogły bo są za małe. Byli tam też jej rodzice i nikt się nie pofatygował żeby mi otworzyć. Odjechałem. Czy z punktu prawnego żona ma prawo nie wpuszczać męża jeśli nie odebrała mi praw do dzieci, nawet jeśli to jest mieszkanie jej rodziców?
 
Z punktu prawnego mąż ma prawo zamieszkiwania przy żonie (art. 28^1 KRIO):
Jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego.
 
Swamp napisał:
Z punktu prawnego mąż ma prawo zamieszkiwania przy żonie
Ale też nie jest to prawo bezwględne. Nie wiadomo jak sąd potraktowałby takie zachowanie autora wątku przy ewentualnej sprawie o dopuszczenie do korzystania z mieszkania. Ponadto nie wiadomo czy autor nie dysponuje obecnie innym tytułem prawnym do lokalu.
mateop1984 napisał:
yli tam też jej rodzice i nikt się nie pofatygował żeby mi otworzyć. Odjechałem. Czy z punktu prawnego żona ma prawo nie wpuszczać męża jeśli nie odebrała mi praw do dzieci, nawet jeśli to jest mieszkanie jej rodziców?
Ma Pan prawo wnosić o ustalenie pobytu dzieci przy Panu lub też o ustalenie kontaktów. Przedmioty jakie każde z małżoków nabyło (lub nabyli łącznie) w czasie trwania wspólności majątkowej generalnie są współwłasnością małżeńską i żona nie musi zgodzić się na ich wydanie jednak przedmioty stanowiące pana majątek osobisty powinny zostać Panu wydane - często takie wydawanie rzeczy odbywa się przy dzielnicowym jeżeli byli współlokatorzy nie są w stanie dojść do porozumienia. Tak pozaprawnie to może warto rozważyć wspólny udział w terapii małżeńskiej/rodzinnej.
 
Powrót
Góra