Zostać świadkiem?

  • Autor wątku Autor wątku nataljaaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nataljaaa

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
4
Dzień dobry. Mam problem z podjęciem decyzji, co do zostania świadkiem w sprawie o odszkodowanie. Kilka lata temu zostałam zaproszona do koleżanki na weekend, ma stajnie, przyjeżdżają do niej dzieci na jazdy, atmosfera przyjazna bo dookoła lasy. W ten weekend przyjechało dziecko na nieodpłatne jazdy konne, bez rodzica. My przebywałyśmy wtedy w domu, potem wyszłyśmy na zewnątrz, koń był już gotowy do jazdy, bo dziecko ubrało siodło itd. Koleżanka zaprowadziła tą i dwoje innych dzieci na jazdę na wybieg. Zaniosła kilka przeszkód, chcąc jej pomóc, ja też wzięłam kilka. Konie nawet dobrze nie zaczęły odbywać treningu. Koń pod dzieckiem zaczął wariować. Zrzucił je. Niefortunnie upadło, doznało urazu głowy. Pogotowie, szpitale itd. Teraz jest wniesiony pozew o wysokie odszkodowanie. Nie wiem, czy zostać świadkiem i czy pakować się w ten proces. Niewiele już pamiętam z tamtego dnia. Czy jako świadek muszę być na każdej rozprawie? Czy to dla mnie bezpieczne?
 
To czy chcesz czy nie nie ma znaczenia. Jak cie wezwa musisz sie stawic i zeznac co sie dzialo. Tyle. Sad nie gryzie.
 
Za złożenie fałszywych zeznań lub zatajenie prawdy grożą od niedawna drakońskie kary. Bezpodstawna odmowa złożenia zeznań również wiąże się z konsekwencjami, łącznie z aresztem.
 
Przecież muszę podać adres, żeby dostać wezwanie. Chyba tak to działa, jeśli się mylę, to proszę mnie uświadomić.
 
Kolezanka nie zna twojego adtesu?
 
nataljaaa napisał:
Przecież muszę podać adres, żeby dostać wezwanie. Chyba tak to działa, jeśli się mylę, to proszę mnie uświadomić.

Dobrze pani napisała MUSI pani. Sąd to nie debile, jak będzie trzeba to zarządzi doprowadzenie i będzie i problem i wstyd.
 
Rozumiem. Dziękuję za odpowiedzi. Strasznie, to dla mnie stresujące. Jestem pierwszy i mam nadzieję ostatni raz w takiej sytuacji.
 
Sąd może zwrócić się do całej masy instytucji w celu ustalenia adresu. Instytucje państwowe i samorządowe wymieniają się całą masą danych osobowych i w wielu przypadkach mają prawo to robić bez zgody zainteresowanych. Szczególnie jeśli jest to potrzebne dla wymiaru sprawiedliwości.
 
Taką formę jak "czy zostać świadkiem" można potraktować tylko jako żart - świadkiem się jest albo się nie jest. Widziałaś co się stało? Widziałaś. To powiesz przed sądem co widziałaś i tyle.
 
A lepiej zeznawać w sądzie, gdzie odbywa się sprawa czy w sądzie przynależącym do miejsca zamieszkania?
 
Powrót
Góra