N
nataljaaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry. Mam problem z podjęciem decyzji, co do zostania świadkiem w sprawie o odszkodowanie. Kilka lata temu zostałam zaproszona do koleżanki na weekend, ma stajnie, przyjeżdżają do niej dzieci na jazdy, atmosfera przyjazna bo dookoła lasy. W ten weekend przyjechało dziecko na nieodpłatne jazdy konne, bez rodzica. My przebywałyśmy wtedy w domu, potem wyszłyśmy na zewnątrz, koń był już gotowy do jazdy, bo dziecko ubrało siodło itd. Koleżanka zaprowadziła tą i dwoje innych dzieci na jazdę na wybieg. Zaniosła kilka przeszkód, chcąc jej pomóc, ja też wzięłam kilka. Konie nawet dobrze nie zaczęły odbywać treningu. Koń pod dzieckiem zaczął wariować. Zrzucił je. Niefortunnie upadło, doznało urazu głowy. Pogotowie, szpitale itd. Teraz jest wniesiony pozew o wysokie odszkodowanie. Nie wiem, czy zostać świadkiem i czy pakować się w ten proces. Niewiele już pamiętam z tamtego dnia. Czy jako świadek muszę być na każdej rozprawie? Czy to dla mnie bezpieczne?