M
marcinek_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mam pytanie, ostatnio zaprosiłam kogoś do domu i po dwóch dniach kiedy chciałam posłuchać sobie muzyki ze ‚swojego’ głośnika zorientowałam sie ze zniknął, przekopałam cały dom do góry nogami a od tego czasu nikogo więcej u mnie nie było wiec jest dla mnie jednoznaczne że mój gość krótko mówiąc pożyczył sobie mój sprzęt i szybciutko uciekł (teraz juz wiem dlaczego jego popłoch wydał mi sie taki dziwny).. posiadam niestety tylko jego numer telefonu, konwersacje na whatsappie i zauważyłam ze naprzeciwko mojego bloku jest kamera.. moje pytanie brzmi czy opłaca sie w ogóle próbować zgłaszać sprawę na policję czy pozostaje pogodzić sie z własna głupota i stratą???