Zostałam sama z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku kika84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kika84

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
15
Witam. Nie znalazłam odp. na pytanie dlatego ten nowy temat. Liczyłam do tej pory, że mój facet się opamięta, niestety, dziś oznajmił mi, że nas zostawia (mamy 14 mies. Dzidzię) :( Byliśmy razem ponad 5 lat. Obecnie on pracuje, ja nie. Jednak tu w uk mam ponad 2 lata przepracowane. Pytanie moje: czy on może tak po prostu pozabierać mi wszystko z mieszkania? Kawał skurczybyka z niego więc na taką sytuację się zanosi. I również: gdzie na początek się udać gdy z dnia na dzień zostaję na lodzie? Ogólnie jestem załamana, nawet nie mam z kim o tym pogadać...
 
kika84 nie, nie ma prawa i tez nie daj sie przekonac, ze to Ty masz opuscic mieszkanie. Nie jestem w temacie prawa rodzinnego zbytnio obcykana, wiec na tym skoncze ten temat. Jesli chodzi o zasilki to musisz myslec szybko. Rozumiem, ze jestescie tutaj 5 lat i wyglada na to, ze glownym zrodlem prawa do rezydencji jest partner. Ty jako jego czlonek rodziny tez je masz, ale w przypadku par zyjacych w konkubinacie po rozstaniu to bedzie o wiele trudniejsze do wykazania a prawo do rezydencji musisz miec, aby miec prawo do zasilkow socjalnych.

Po pierwsze zaopatrz sie w kopie WRS/P45/p60 i dowodu osobistego/ NINo i o czymkolwiek jeszcze pomyslisz. Oczywiscie tu mam na mysli partnera kopie.

Druga sprawa jaka mozesz zrobic i to w ekspresowym tempie to wyslac aplikacje o residence card do HO. Znow, latwiej Tobie bedzie taka uzyskac jeszcze teraz.

W razie dalszych pytan pisz i powodzonka
 
Przede wszystkim dziękuję Tobie za zainteresowanie moim problemem :) Teraz tak, niestety właśnie nie żyjemy tu 5 lat, a tyle jesteśmy razem. Partner pracuje tu od listopada 2006 a ja 5 mies. później. Rezydentury nie mamy prawa mieć czy tak? Ale czy to jest tak potrzebne? Zasiłki mamy, z tym że właśnie na nas wspólnie. I kurczę nie wiem jak sobie poradzić z tym przywłaszczeniem sobie przez niego naszych ( do tej pory wspólnych ) dóbr. Na szczęście z mieszkania nas nie wyrzuca.
 
Mamy CTC, ChB, HB i tyle.
 
:wink:Witaj. Moja siostra prechodziła coś podobnego i jest tak.
Prawo mówi że jeśli mieszkasz w zwiąsku pow. 3lat to jesteście traktowani jak małżeństwo i należy ci się połowa waszych dóbr zdobytych w czasie waszego zwiąsku, ty podajesz go o alimenty i morzesz dostać do 50procent jego pensji. Zadzwoń do wszystkich użędów i przepisz na siebie benefity idz do council i poskładaj papiery na dofinansowania do domu.
Jest jedno ale musisz mieć HO.A jeśli będzie oporny dzwoń na policje prawo jest po twojej stronie.A jeśli będzie uparty to niestety sprawa musi trafić do sądu gdzie i tak wygrasz. Powodzenia:tuptup:
 
Dzięki serdeczne Mirku :) Przydatne info, dobrze wiedzieć... Na szczęście ja już na dniach zaczynam pracę, mam nadzieję, że dam radę przede wszystkim się usamodzielnić. Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra