Zostałem oszukany przez brata

  • Autor wątku Autor wątku adela89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adela89

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
2
Zrzekłem się notarialnie swojej częsci ojcowizny na rzecz brata. Umową ustną zobowiązał się wypłacić mi po pół roku symboliczną kwotę 10tys. zł. Po wyznaczonym terminie brat wycofał się ze zobowiązania. W bardzo wulgarny sposób w obecności moich dzieci powiedział: "zrzekłeś się- nie ma tu już nic twojego, więcej tu nie przyjeżdżaj". W tym domu mieszka również moja matka, którą brat zabronił mi odwiedzać. Ona również zrzekła się swojej części na rzecz brata. Jak wybrnąć z tej sytuacji? Jestem bardzo zaskoczony reakcją brata, ponieważ do tej pory żyliśmy zgodnie. Chciałbym odzyskać obiecane pieniądze lub najlepiej faktyczną wartość swojej ojcowizny, która wynosi ok. 75tys. Proszę o pomoc. Pozdawiam
 
Kc stanowi:
[lex:1cryjrlb]Art. 83. § 1. Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.[/lex:1cryjrlb]
Jeżeli celem przekazania nieodpłatnego swojej części było uchylenie się od podaku, można potraktować powyższą czynność jako oświadczenie dla pozoru, co czyni je nieważną.
Takie jest moje zdanie w tej sprawie.
Można udać się do adwokata celem skonsultowania tej sprawy.
Warto adwokatowi zapłacić ponieważ chodzi o dużą kwotę do odzyskania.
PS
Przenoszę do Prawa cywilnego, aby cywiliści przyjrzeli się tej sprawie.
 
pozostaje odwołanie darowizny,wada oświadczenia woli
 
Co to znaczy "zrzekłem się notarialnie" co to była za umowa? Zrzec się dziedziczenia można wyłącznie za życia spadkodawcy.
 
Ja rozumiem to tak, że podczas działu spadku przeniosła swoje prawa własności - nieodpłatnie - na brata.
Zapewne chcieli uniknąć zapłacenia podatku i umówili się na słowo poza kancelarią.
Chyba tak się to odbyło, a jak było naprawdę musi wyjaśnić autorka tematu.
 
Podczas załatwiania całej sprawy, nie myślałem o podatku od darowizny. Po prostu chciałem pójść na ręke bratu. Miałem nadzieję uniknąc dodatkowych formalności.
 
Nie naszym celem jest dochodzenie co legło u podstaw takiej, a nie innej decyzji.
To Pani sprawa.
Darowizna to chyba nie była, ale faktem jest, że niodpłatnie przekazała Pani swój majątek na rzecz brata.
Ja bym skierował jednak swoje kroki do adwokata i z nim wyjasnił wszystkie aspekty tej sprawy.
On i tak - moim zdaniem - będzie potrzebny w tej sprawie.
 
Powrót
Góra