Zrzeczenie się alimentów

  • Autor wątku Autor wątku Bogdan Majos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bogdan Majos

Użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
124
Pełnoletni chłopak, który nadal się uczy ( jest w 3 klasie technikum ) za namową ojca zrezygnował z alimentów przysługujących mu z funduszu alimentacyjnego ponieważ jego ojciec nie płacil alimentów. Alimenty trafiały na konto jego mamy która kilka lat walczyła o te alimenty. Czy jej syn mógł w świetle prawa zrezygnować z alimentów wypłacanych przez fundusz bez powiadomienia kogokolwiek, czy też musi zachować jakąś procedurę. Bardzo proszę o pilną informację.
 
Mam ten sam problem mój pełnoletni zrzekl się alimentów od ojca który nigdy nie placil.Od komornika uslyszalam ze to od początku do końca sa pieniądze dziecka wiec może tak zrobić.Ale nie wiem jak to wygląda w swietle prawa.
 
Spytałem znajomego adwokata potwierdził że mógł tak zrobić. Najsmutniejsze w tym jest to, że jego mama nie została o tym poinformowana a opiekowała się nim całe życie mając na dodatek niepełnosprawną córkę siostrę tego młodego człowieka. Za te pieniądze opłacała mu internat, wyżywienie, przejazdy do szkoły (200km w jedną stronę). Jego tatuś przypomniał sobie o syneczku jak zawisła nad nim groźba sprawy karnej o niepłacenie alimentów. Dziewczyna nie mogła uwierzyć że jej ukochany synek wywiniął jej taki numer. O te minimalne alimenty z funduszu walczyła kilka lat. Takich facetów którzy nie płacą na swoje dzieci zwłaszcza niepełnosprawne powinno się kastrować.
 
Syn mógł to zrobić. Jest dorosły, a pieniądze są jego. Powinien być jednak świadom konsekwencji swoich decyzji. Nie ma najmniejszego powodu, aby w zaistniałej sytuacji, matka w dalszym ciągu, tym razem z własnych środków, opłacała mu "internat, wyżywienie, przejazdy do szkoły". Alimentować powinna go tylko w takim zakresie, jaki ciążył na niej (a nie na ojcu), tj. odzież, bielizna, ręczniki, książki, podręczniki, środki czystości, lekarstwa, czynsz i media w domu, wakacje, kieszonkowe itp. O resztę młody człowiek powinien zatroszczyć się sam, albo wywalczyć je u ojca.
 
Powrót
Góra