C
crabrox
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
prosiłbym o poradę jak mam postąpić w przypadku opisanym poniżej.
Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą od kilku lat. Niestety w efekcie prowadzenia działalności stałem się dłużnikiem ciągle nękanym listami od firm windykacyjnych oraz przez komornika sądowego. Całkiem niedawno w miejscu mojego zameldowania na pobyt stały pojawił się komornik z informacją, że będzie próbował zająć nieruchomość należącą do moich rodziców, a przynajmniej sugerował coś takiego. Skłoniło mnie to do bliższego zapoznania się z tym tematem.
Nie jestem w stanie oszacować jakiej wielkości zadłużenie mam na chwilę obecną, z komornikiem próbowałem kontaktować się telefonicznie ale telefonicznie żadnej informacji nie chcą mi podać. Komornik jest dostępny raz w tygodniu przez kilka godzin a w miejscu zameldowania bywam naprawdę rzadko i mam ograniczone możliwości żeby pojawić się u niego w środku tygodnia. Pytanie, jakie konsekwencje dla mnie może mieć taka wizyta? Obecnie na mój adres zameldowania zostało dostarczone pismo wzywające mnie do stawienia się w biurze komornika pod rygorem nałożenia kary 500zł.
Działalność gospodarczą mam zarejestrowaną w miejscu stałego zameldowania od 2002 roku, jest to jednocześnie dom moich rodziców. Mama zmarła ponad 4 lata temu, obecnie mieszka tam ojciec wraz z jednym z braci i jego żoną. Praktycznie nie ma ostatnio tygodnia aby ktoś nie próbował się ze mną skontaktować (komornik, windykatorzy, listy polecone i zwykłe non stop). Nie będę teraz opisywać czemu stałem się dłużnikiem (zadłużenie wobec różnych firm na mniejsze i większe kwoty oraz zadłużenie wobec ZUS i US plus jeden nie spłacony do końca kredyt w banku zaciągnięty indywidualnie - nie na firmę). Chyba zacząłem działać w złej branży, jeden z moich znajomych też znalazł się w podobnej sytuacji jak ja. Bardzo chciałbym się pozbyć tego zadłużenia ale to nie jest prosta sprawa. Teraz potrzebuję informacji jak mam postępować w zaistniałej sytuacji.
Tuż przed śmiercią mojej mamy jeden z braci kupił mieszkanie, w tym czasie starał się tez o mieszkanie w Urzędzie Miasta i mieszkanie to zostało zakupione na moich rodziców. Całkiem niedawno brat dostał mieszkanie z Urzędu Miasta i właściwie chciałby sprzedać mieszkanie, które zostało zakupione kilka lat temu (teraz musi utrzymywać i płacić czynsz za dwa mieszkania) niestety w dokumentach mieszkanie jest na mamę i tatę i jego sprzedaż podobno wiąże się z postępowaniem spadkowym w którym chcąc nie chcąc muszę uczestniczyć (czy na pewno?). Jak mogę się zrzec prawa do dziedziczenia? Czy to jest w ogóle możliwe? Gdyby zmarł mój tata co wtedy z domem i mieszkaniem brata? Czy komornik automatycznie może wtedy je zająć?
Działalność gospodarczą mam zerejestrowaną w miejscu zameldowania (miasto X) księgowość mam prowadzoną ok 200 km od tego miejsca (miasto Y) a mieszkam i obecnie prowadzę działalność w jeszcze innym miejscu (miasto Z).
Jak uwolnić moją rodzinę od ciężaru swojego zadłużenia? Co zrobić żeby komornik przestał się pojawiać w domu rodziców? Czy prowadząc działalność gospodarczą mogę się wymeldować, firmę przerejestrować do innego lokalu? Czy to pomoże czy ten zabieg jest zbędny? Jak przekierować komornika w miejsce gdzie nikogo nie będzie dręczyć?
Firmę jakoś udaje mi się prowadzić, mam wynajęty lokal, konto firmowe i osobiste którego nie zna komornik, wciąż jetem dobrej myśli i wierzę, że uda mi się znów wyjść na prostą ale momentami mam bardzo złe myśli.
Dziś przypadkiem trafiłem na ten artykuł, dał mi do myślenia ale nie dał mi odpowiedzi na wszystko.
Ścigany, niewypłacalny - Biznes w Onet.pl
Może jakąś drogą byłoby przeniesienie firmy za granicę? I na koniec bardzo ważna sprawa, czy za te długi i ich niespłacanie mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej? Może po prostu wpłacać na konto komornika jakiekolwiek sumy ale regularnie? Co jest najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji?
Moja narzeczona też nie wytrzymuje tej sytuacji (jesteśmy razem już kilka lat) a bardzo mi na niej zależy...
prosiłbym o poradę jak mam postąpić w przypadku opisanym poniżej.
Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą od kilku lat. Niestety w efekcie prowadzenia działalności stałem się dłużnikiem ciągle nękanym listami od firm windykacyjnych oraz przez komornika sądowego. Całkiem niedawno w miejscu mojego zameldowania na pobyt stały pojawił się komornik z informacją, że będzie próbował zająć nieruchomość należącą do moich rodziców, a przynajmniej sugerował coś takiego. Skłoniło mnie to do bliższego zapoznania się z tym tematem.
Nie jestem w stanie oszacować jakiej wielkości zadłużenie mam na chwilę obecną, z komornikiem próbowałem kontaktować się telefonicznie ale telefonicznie żadnej informacji nie chcą mi podać. Komornik jest dostępny raz w tygodniu przez kilka godzin a w miejscu zameldowania bywam naprawdę rzadko i mam ograniczone możliwości żeby pojawić się u niego w środku tygodnia. Pytanie, jakie konsekwencje dla mnie może mieć taka wizyta? Obecnie na mój adres zameldowania zostało dostarczone pismo wzywające mnie do stawienia się w biurze komornika pod rygorem nałożenia kary 500zł.
Działalność gospodarczą mam zarejestrowaną w miejscu stałego zameldowania od 2002 roku, jest to jednocześnie dom moich rodziców. Mama zmarła ponad 4 lata temu, obecnie mieszka tam ojciec wraz z jednym z braci i jego żoną. Praktycznie nie ma ostatnio tygodnia aby ktoś nie próbował się ze mną skontaktować (komornik, windykatorzy, listy polecone i zwykłe non stop). Nie będę teraz opisywać czemu stałem się dłużnikiem (zadłużenie wobec różnych firm na mniejsze i większe kwoty oraz zadłużenie wobec ZUS i US plus jeden nie spłacony do końca kredyt w banku zaciągnięty indywidualnie - nie na firmę). Chyba zacząłem działać w złej branży, jeden z moich znajomych też znalazł się w podobnej sytuacji jak ja. Bardzo chciałbym się pozbyć tego zadłużenia ale to nie jest prosta sprawa. Teraz potrzebuję informacji jak mam postępować w zaistniałej sytuacji.
Tuż przed śmiercią mojej mamy jeden z braci kupił mieszkanie, w tym czasie starał się tez o mieszkanie w Urzędzie Miasta i mieszkanie to zostało zakupione na moich rodziców. Całkiem niedawno brat dostał mieszkanie z Urzędu Miasta i właściwie chciałby sprzedać mieszkanie, które zostało zakupione kilka lat temu (teraz musi utrzymywać i płacić czynsz za dwa mieszkania) niestety w dokumentach mieszkanie jest na mamę i tatę i jego sprzedaż podobno wiąże się z postępowaniem spadkowym w którym chcąc nie chcąc muszę uczestniczyć (czy na pewno?). Jak mogę się zrzec prawa do dziedziczenia? Czy to jest w ogóle możliwe? Gdyby zmarł mój tata co wtedy z domem i mieszkaniem brata? Czy komornik automatycznie może wtedy je zająć?
Działalność gospodarczą mam zerejestrowaną w miejscu zameldowania (miasto X) księgowość mam prowadzoną ok 200 km od tego miejsca (miasto Y) a mieszkam i obecnie prowadzę działalność w jeszcze innym miejscu (miasto Z).
Jak uwolnić moją rodzinę od ciężaru swojego zadłużenia? Co zrobić żeby komornik przestał się pojawiać w domu rodziców? Czy prowadząc działalność gospodarczą mogę się wymeldować, firmę przerejestrować do innego lokalu? Czy to pomoże czy ten zabieg jest zbędny? Jak przekierować komornika w miejsce gdzie nikogo nie będzie dręczyć?
Firmę jakoś udaje mi się prowadzić, mam wynajęty lokal, konto firmowe i osobiste którego nie zna komornik, wciąż jetem dobrej myśli i wierzę, że uda mi się znów wyjść na prostą ale momentami mam bardzo złe myśli.
Dziś przypadkiem trafiłem na ten artykuł, dał mi do myślenia ale nie dał mi odpowiedzi na wszystko.
Ścigany, niewypłacalny - Biznes w Onet.pl
Może jakąś drogą byłoby przeniesienie firmy za granicę? I na koniec bardzo ważna sprawa, czy za te długi i ich niespłacanie mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej? Może po prostu wpłacać na konto komornika jakiekolwiek sumy ale regularnie? Co jest najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji?
Moja narzeczona też nie wytrzymuje tej sytuacji (jesteśmy razem już kilka lat) a bardzo mi na niej zależy...