Zrzeczenie się spadku - podważenie

  • Autor wątku Autor wątku thebeast
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

thebeast

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2023
Odpowiedzi
11
Cześć
W związku z pewną sytuacją w naszej rodzinie mam pytanie prawne.
Otóż jakiś czas temu za życia obojga dziadków moja mama podpisała notarialnie zrzeczenie się całości spadku po rodzicach, a w zamian dostała od siostry przelew na określoną sumę jako tzw. spłacenie (informacja o tym przelewie nie widnieje w podpisanym zrzeczeniu).
W tamtym czasie były jej pieniądze bardzo potrzebne, dlatego na to poszła.
Z biegiem lat doszło jednak do niej co zrobiła, gdyż owa suma nie odzwierciedlała faktycznej wartości spadku wtedy, a tym bardziej obecnie.
Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że żyje tylko babcia (jej mama), a dziadek już zmarł. Siostra po śmierci dziadka przejęła połowę spadku no i drugą połowę otrzyma po śmierci babci. Niestety nie ma możliwości dobrowolnego podjęcia tematu jakiegoś wyrównania wartości zarówno ze strony siostry jak i babci, dlatego też zastanawiamy się czy istnieje jakaś prawna możliwość interwencji w tym zakresie?

Pozdrawiam.
 
umowa zrzeczenia dziedziczenia ?
czy Twoja mama zyje ?
 
thebeast napisał:
czy istnieje jakaś prawna możliwość interwencji w tym zakresie?
Poprzez umowę pana mamy z babcią o uchylenie zrzeczenia się dziedziczenia (forma aktu notarialnego).
Przepis prawny:
art. 1050 Kodeks cywilny
Zrzeczenie się dziedziczenia może być uchylone przez umowę między tym, kto zrzekł się dziedziczenia, a tym, po kim się dziedziczenia zrzeczono. Umowa powinna być zawarta w formie aktu notarialnego.
Ewentualnie pana mama mogłaby dziedziczyć gdyby babcia sporządziła testament, w którym jako spadkobiercę wskazałaby pana mamę. Inne sposoby - np. uchylenie się od skutków zawarcia umowy zrzeczenia się ze względu np. na pozostawanie w błędzie lub podstęp wydaję się mało prawdopodobne w opisanej sytuacji.
 
Mama podpisała akt notarialny zrzeczenia się spadku. Czy to jest umowa czy po prostu taki akt to nie wiem - aktualnie nie mam go przy sobie, ale mogę sprawdzić.
Tak, mama żyje. Z całej sytuacji nie żyje tylko mój dziadek.
 
Byrhtnoth napisał:
Poprzez umowę pana mamy z babcią o uchylenie zrzeczenia się dziedziczenia (forma aktu notarialnego).
Przepis prawny:
art. 1050 Kodeks cywilny
Zrzeczenie się dziedziczenia może być uchylone przez umowę między tym, kto zrzekł się dziedziczenia, a tym, po kim się dziedziczenia zrzeczono. Umowa powinna być zawarta w formie aktu notarialnego.
Ewentualnie pana mama mogłaby dziedziczyć gdyby babcia sporządziła testament, w którym jako spadkobiercę wskazałaby pana mamę. Inne sposoby - np. uchylenie się od skutków zawarcia umowy zrzeczenia się ze względu np. na pozostawanie w błędzie lub podstęp wydaję się mało prawdopodobne w opisanej sytuacji.

Niestety, babcia uważa, że wszystko jest ok i jest po prostu omamiona przez drugą córkę no i ma też ponad 90 lat więc z jej strony nic się nie uda zrobić. Zastanawialiśmy się po prostu czy w jakiś sposób można jeszcze ubiegać się o jakieś prawa w tej sytuacji.
 
Pozostawałaby co najwyżej próba uchylenia się od skutków umowy ze względu na podstęp lub pozostawanie w błędzie, ale jak już zauważył Byrhtnoth w tym przypadku skuteczność takiej próby jest wątpliwa.
Ostatecznie z opisu wynika, ze Twoja mama wiedziała co robi, nie widzę tu też żadnego podstępu. Po prostu rodzina skorzystała z jej trudnej sytuacji finansowej, to jednak nie jest podstawa do uchylenia sie od skutków umowy.
 
Ze swojej strony "podrzucam" jeszcze dwa poniższe przepisy:

Art. 1049. kc
§ 1. Zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje również zstępnych zrzekającego się, chyba że umówiono się inaczej.
§ 2. Zrzekający się oraz jego zstępni, których obejmuje zrzeczenie się dziedziczenia, zostają wyłączeni od dziedziczenia, tak jakby nie dożyli otwarcia spadku.

Art. 88. kc
§ 1. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie.
§ 2. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu - z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby - z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał.
 
Powrót
Góra