Zrzeczenie się współwłasności.

  • Autor wątku Autor wątku alvek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

alvek

Użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
116
Witam,

bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie. Obecnie trwa sprawa o podział majątku. Przedmiotem majątku są min. rozpadające się meble.
Ja chce sie zrzec tych mebli na rzecz drugiej strony postępowania bez żadnych spłat od tej drugiej strony, ale ta druga strona nie chce tych mebli przyjąć, tylko chce żebym ja je zatrzymał i oddał za nie drugiej stronie połowę pieniędzy. Nie mam gdzie tych mebli trzymać, boję się, ze mi się to wszystko na głowę zawali,a druga strona nie chce ich wziąć na przetrzymanie do siebie do czasu zakończenia sprawy.
Czy mogę napisać oświadczenie drugiej stronie, ze zrzekam sie tych mebli na jej rzecz bez żadnych spłat i je postawić normalnie przed jej drzwiami , zawiadamiając wcześniej, ze w danym dniu i o danej godzinie je przywiozę?
Przy tym poprosić Policję, żeby potwierdziła, ze takie meble właśnie zostrawiłem drugiej stronie za jej wiedza pod jej drzwiami?
W końcu jaki obowiązek na mnie spoczywa przechowywania tych mebli, skoro ja sie ich zrzekam i nie chce nic za nie? Czy konieczna jest zgoda drugiej strony na to, żebym ja sie zrzekł tych przedmiotów na jej rzecz? Czy tez mogę napisać pismo, ze sie zrzekam, a jak druga strona tych mebli nie weźmie spod drzwi, to już nie mój problem?
Bardzo proszę o wskazówkę jak to załatwić.
 
a druga strona ,przypadkiem ,też nie chce sie tych "rozwalajacych mebli sie pozbyć i powierzyc Tobie?.
 
No nie, druga strona chce połowy spłaty z tych mebli, czyli skoro chce spłaty, to chce żeby one u mnie zostały, no ale ja ich nie chce! Niech sobie weźmie druga strona te meble. Nie wiem jak sąd zasądzi, ale chyba nie może mi wepchnąć mebli, których sie już na wstępie zrzekam. A nawet jeśli by sąd mi te meble wepchnął, to czemu ja mam je przechowywać do czasu zakończenia sprawy? W końcu ja sie ich zrzekam i ich nie chce mieć na swoją własność, normalnie bym to zaniósł na śmieci,wiec z jakiej racji ja mam to trzymać? Czemu druga strona nie może tego trzymać, skoro to ona o te meble sie rzuca, a mnie na nich nie zależy?
Czy mogę je zostawić pod drzwiami drugiej strony i poprosić Policje żeby mi poświadczyła, ze te meble pod drzwiami drugiej strony zostawiłem? Jeśli druga strona oczywiście stwierdzi, ze ich wziąć nie chce, ale druga strona sie jednak ich nie zrzeka.Wiec skoro sie ich nie zrzeka, a ja sie zrzekam, to czemu ja to mam trzymać?
 
Powrót
Góra